5 trendów w social media do wdrożenia w 2017 roku

Na Zachodzie nowatorskie rozwiązania są wprowadzane szybciej i z trzech powodów: rynek do tego zachęca, w zasięgu jest większy budżet i istnieje gotowy na te rozwiązania odbiorca. W Polsce działamy z małym opóźnieniem, a marketing wspierany technologią jest zwykle traktowany bardziej w perspektywie ciekawostki, niż rzeczywistego działania biznesowego. Poniżej znajdziecie 5 trendów, które wpisują się w światowy nurt i są gotowe do zrealizowania na naszym podwórku.

1. Zatrudnij ludzi, którzy potrafią „social media”

Planując powiększyć swój zespół w 2017 roku postaw na ludzi, którzy staną się wizytówką twojej firmy w sieci. Światowy trend w dobieraniu zespołu tak, aby był dumny z pracy dla danej marki, jest widoczny w mediach społecznościowych, gdzie skrupulatnie wypełnione informacjami profile zastępują powoli konta tych, którzy nie chcieli się dzielić swoją pracą w sieci, a zamiast inspirować, stawali się antyreklamą marki. Trzeba pamiętać, że Facebook działa na zasadzie rekomendacji – prywatne treści osiągają status virali dużo szybciej, niż te wypuszczane przez marki. Pracownicy urodzeni ze smartfonami w dłoniach mogą stać się adwokatami marki potwierdzającymi jej pozycję na rynku.

2. Rozpocznij przygodę z wideo

Wideo na polskim rynku kojarzy się z ogromnymi budżetami, wielogodzinnymi planami zdjęciowymi i ostateczną publikacją w telewizji. Social media nie radzą sobie z topornymi spotami przygotowanymi pod TV, za to przyjmują z wielkim entuzjazmem treści naturalne i bliskie temu, co może wykonać sam użytkownik, czyli proste materiały nakręcone smartfonem. W ostatnim czasie dwa filmy zrobiły furorę w sieci wywołując niemały szum wokół dwóch marek: Lego i Adidas – mocno polecam je obejrzeć. Pierwszy, aby szczerze się pośmiać, drugi – żeby wraz z milionami użytkowników sieci zacząć zastanawiać się nad tym, czy jest to reklama, czy czysty przypadek.

Facebook mocno promuje treści wideo z kilku powodów. Po pierwsze z jego badań wynika, że w ciągu roku wzrost obejrzeń materiału wideo sięgnął 8 miliardów, dlatego konieczna jest dalsza inwestycja w materiał filmowy. Po drugie, jeżeli użytkownik poświęci 3 sekundy na obejrzenie grafiki i materiału wideo, to jasne jest, że z wideo dowie się dużo więcej. Filmy mieszczą większą ilość treści i wykorzystują elementy angażujące nie tylko nasz wzrok, ale też słuch. Film to obszar, wokół którego będą się rozwijać media społecznościowe, a powinny w niego zainwestować przede wszystkim firmy posiadające wyjątkowe zaplecze, na przykład własne zakłady produkcyjne.

3. Odrzuć strach przed działaniem „live”

Właściciele firm przyznają, że chcą mieć nad wszystkim kontrolę i śpią spokojnie dopiero wtedy, gdy sprawdzą każdy element swojej działalności. To duża bariera dla specjalistów pragnących przekonać swoich szefów do skorzystania z dóbr livestreamingu, czyli najbardziej nieobliczalnej formy dzielenia się treścią w życiu firmy. W Fashion PR Talks skorzystaliśmy z tej możliwości, gdy raczkowała na polskim rynku – w maju 2016 roku streamowaliśmy dla Was wydarzenie Fashion Talks x HUSH Warsaw. Wcześniej mogliśmy zaplanować jedynie, które z wykładów będziemy streamować, a powodzenie misji zależało od publiczności i mówców. Pod znakiem zapytania było działanie samej funkcjonalności, zasięg i ewentualne błędy techniczne, ale już wtedy narzędzie działało wyśmienicie. W tej chwili jest dopracowane do perfekcji i pozwala na dużo więcej możliwości elektryzujących publikę. Zachęcam Was do zastanowienia się, które wydarzenia z życia Waszej firmy warto będzie streamować w 2017 roku. Przed szczegółowym planowaniem warto zerknąć, jak robią to inni. Tutaj odsyłam do profilu Business of Fashion, który świetnie radzi sobie z wykorzystywaniem streamingu w prowadzonej komunikacji.

Live streaming okazał się być początkiem fali rozwiązań technologicznych, które pozwalają na bardziej rzeczywiste doświadczanie treści w social media. Mowa oczywiście o virtual reality, prezentacjach 360 i panoramicznych zdjęciach. Każde z nich ma wielkie możliwości, ale wymaga dużo więcej zaangażowania i wysokiego budżetu. Moim zdaniem wybuch tej formy urozmaicania doświadczeń użytkownika nastąpi na naszym rynku pod koniec 2017 roku. Pierwsze kampanie z użyciem nowych technologii już za nami – VR wykorzystała ostatnio na polskim rynku marka YES w czasie eventu promującego kalendarz na rok 2017.

4. Zaprzyjaźnij się z personalizacją

Dzięki strategii marki doskonale wiemy, kto jest naszym odbiorcą i możemy poruszać kwestie, które go interesują. Twórcy algorytmów mediów społecznościowych poszli o krok dalej i dali nam narzędzie do personalizacji, jaka do tej pory nie była możliwa – menedżera reklam. W natłoku informacji skierowanych „do wszystkich i do nikogo” użytkownik bardzo łatwo wyłapuje tą, która została spersonalizowana. W planowaniu kampanii reklamowych weźmy pod uwagę segmentację naszej grupy docelowej i wykorzystajmy narzędzia, które pomogą nam zbudować wrażenie, że doskonale znamy naszych odbiorców. CFO Facebooka, Dave Wehner powiedział, że działania marketingowe w mediach społecznościowych powinny przekładać się na ROI, dlatego „wymagana będzie wielka empatia w targetowaniu reklam i personalizowaniu narzędzi pozwalających na ponowne dotarcie do użytkowników, którzy już weszli w interakcję z naszymi kanałami”.

5. Naucz się delegować zadania

W 2017 roku delegowanie będzie o tyle trudne, że zadania będziemy zlecać...robotom. W managerze reklam możemy tworzyć testy porównawcze, w których Facebook przeprowadza za nas serię obliczeń wypluwając na końcu wyniki. Messenger umożliwia nam stworzenie prostych komunikatów działających, gdy nie możemy odpowiadać na wiadomości. Twórcy mediów społecznościowych dążą do tego, żeby zautomatyzować obszar podstawowej obsługi klienta, dlatego warto przyglądać się wprowadzonym rozwiązaniom. Mają za zadanie skupić się na rozwiązaniu problemu i doprowadzić klienta do odpowiedzi w możliwie najkrótszym czasie. To technologia dla marek, które w swoich strukturach potrzebują czasu na rozważenie pytania użytkownika i do tej pory zawsze działały na podstawie opracowanych wcześniej schematów odpowiedzi. Boty przydają się też, kiedy prowadzicie jednoosobową działalność i marzy Wam się wycieczka bez chwilowego zasięgu – ustawione schematy zdadzą egzamin na pierwszej linii frontu, a na szczegółową odpowiedź przyjdzie pora po powrocie.

Ilustruje Elena Ciuprina