Art Direction polskich kampanii wizerunkowych

Art Director jest specjalistą od budowania wizerunku marki, kolekcji czy produktu za pomocą obrazu. To osoba, która ma na celu pokierować pracą innych w taki sposób, aby stworzyć efekt łączący wymagania klienta i kreację artystyczną. W przypadku mody, obraz ma prezentować markę tak, aby zapadała ona w pamięci oraz aby klienci wiedzieli, czego mogą się po niej spodziewać.

Magda Butrym wiosna-lato 2016

Marka niedawno zadebiutowała w słynnym butiku Net-a-Porter, a słuch o niej rozprzestrzenia się we wszystkich stolicach mody w błyskawicznym tempie. Za jedną z ciekawszych sesji wizerunkowych Magdy Butrym odpowiadała Jolanta Aerts. Polska Art Director, pracująca na co dzień w Nowym Jorku, zaczyna swoją pracę od rozmowy z klientem o jego produktach, kolekcjach oraz inspiracjach. Stara się wyłapywać wszystkie elementy, które wyróżniają markę oraz mogą stanowić jej największy potencjał.

„Bardzo często sięgam do źródeł historycznych i poszukuję elementów, które przykują moją uwagę. To może być obraz malarski, fotografie przyrodnicze lub historyczne” – zdradziła Jolanta Aerts. „Pracując przy lookbooku Magdy Butrym wiosna-lato 2016 moją główną inspiracją była seria fotografii afrykańskiego plemienia Herero autorstwa Jima Naughtena. Uderzył mnie kontrast strojów wiktoriańskich noszonych przez ciemnoskórych ludzi skolonizowanych ponad sto lat temu przez Niemców. Chciałam osiągnąć podobny efekt, biorąc pod uwagę, że stroje Magdy zawierały wiele elementów zaczerpniętych z czasów wiktoriańskich” – tłumaczy Aerts.

Przy czym rozwija swoją myśl dodając, że Jim Naughten to artysta specjalizujący się w fotografii podróżniczo-przyrodniczej, stąd też chcąc zachować portretowy i trochę pierwotny charakter sesji, z propozycją wykonania zdjęć Aerts zwróciła się do Barta Pogody. Taki dobór fotografa pozwolił na zachowanie obranego kierunku sesji.

„Pracując przy projektach z branży mody celowo nie używam współczesnych fotografii jako głównych źródeł inspiracji. Uważam, że efekt takiej pracy nie niesie ze sobą autentycznego ładunku emocjonalnego, bo zwyczajnie jest wtórny. Co więcej, powoduje swego rodzaju rozcieńczenie przekazu, ponieważ oryginalny twórca też czymś się wcześniej inspirował” – dodaje Aerts.

Dodatkowo podkreśla, że każdy szczegół ma dla niej znaczenie. Począwszy od wyboru specjalistów z którymi pracuje, konsultacji w sprawie stylizacji, retuszu, aż po oprawę graficzną. „Zdaję sobie sprawę, że definicja Art Directora nie jest taka sama dla każdego, ponieważ zależy od osobistego stylu pracy, ale jedno jest pewne – w dobrej dyrekcji artystycznej nic nie może dziać się przypadkowo” – podsumowuje.

Kas Kryst jesień-zima 2016/2017

Jedna ze zdolniejszych polskich projektantek młodego pokolenia, Kas Kryst, powoli zostawia konkurencję w tyle pod względem kreowania wizerunku swojej marki. Być może dlatego, że planuje wszystkie działania związane z organizacją sesji na wiele miesięcy przed realizacją.

„Właśnie opublikowałam jesień-zimę 2016/17, a już planuje wiosnę-lato 2017”, zdradza Kas. Twierdzi, że wszystkie pomysły to dzieło jej i Daniela Jaroszka, fotografa, z którym współpracuje od początku swojej działalności. Jako duet lubią ryzykować, eksperymentować i pewnie dlatego ich kampanie są tak różne. Planem ostatniej sesji zdjęciowej stała się Szkocja. „Daniel i ja, długo szukaliśmy naturalnych basenów skalnych w Europie i okazało się, że spora ich grupa znajduje się na terenie Wielkiej Brytanii. Spędziłam kilka dni na poszukiwaniu odpowiednich lokalizacji, po czym wsiedliśmy w samolot, wypożyczyliśmy samochód i sprawdziliśmy je na żywo. Szkocja była świetnym wyborem. Jest różnorodna, zaskakująca i dała nam ogromne pole do pociągnięcia koncepcji. Miesiąc po pierwszym wyjeździe byliśmy gotowi, aby powtórzyć podróż już z pełną ekipą i sprzętem” – tak o organizacji sesji opowiada Kas.

Modelki na zdjęciach miały wyglądać na odrealnione, zagubione oraz zamyślone. Żyjące w swoim małym świecie, w odosobnieniu. Kas dodaje – „Nie lubimy dosłowności. Odeszliśmy od sztywnego pozowania, prosto do aparatu. Lubimy obserwować modelki gdzieś z boku, gdzie wszystko stanowi ważny element, nie tylko same ubrania, lecz każdy detal”.

Bodymaps wiosna-lato 2016

Zadebiutowała w czerwcu 2015 roku kolekcją barwnych kostiumów kąpielowych opierających się na estetyce retro. Ewa Stepnowska, projektantka i założycielka marki, w swojej działalności szuka odpowiedzi na pytanie, czym charakteryzuje się polska tradycja wypoczywania, nie rezygnując z nawiązań do popkultury oraz sztuki. Takie też idee przyświecały jej podczas realizacji kampanii wizerunkowej na sezon wiosna-lato 2016. Kolekcja „Glass” nawiązuje do lat 70. oraz gwiazd, które królowały na parkiecie nowojorskiego Studia 54 – Micka i Bianki Jaggerów. Jest też wariacją na temat minimalizmu w duchu symfonii Philipa Glassa.

„Dla mnie punktem wyjścia były same kostiumy – modele nazwane Mick i Bianca – nawiązujące do estetyki tamtejszego dziesięciolecia. Zaprojektowałam je tak, żeby świetnie sprawdzały się nie tylko na plaży i na basenie, ale także jako strój dzienny i wieczorowy” – zdradza Ewa. Przy czym zaznacza, że tworząc każdy produkt przez kilka miesięcy, w głowie ma mnóstwo wyobrażeń na jego temat i trudno jej  zdobyć się na obiektywizm. Dlatego zawsze zwraca się o pomoc do profesjonalistów, którzy mogą ją wesprzeć świeżym spojrzeniem oraz doświadczeniem.

Tym razem współpracowała z Robertem Kiełbem, który przygotowując się do sesji kolekcji na wiosnę-lato 2016 przeanalizował komunikację sesji wizerunkowych światowych marek kostiumów kąpielowych. „Okres przygotowawczy trwał miesiąc, na który składało się opracowanie całościowej koncepcji sesji, odszycie produktów wizerunkowych oraz znalezienie zespołu ludzi, który będzie chciał uczestniczyć w tworzeniu tej kreacji. Myślę, że piękne rzeczy tworzą <<piękni>> ludzie” – zdradził art director.

Sesja odbyła się na terenie krytego basenu Pałacu Młodzieży w Pałacu Kultury i Nauki, za obiektywem stanęła Zuza Krajewska, która uchwyciła modelki w taki sposób, że dopiero po bliższym przyjrzeniu się sesji, zdajemy sobie sprawę, że kolekcja Bodymaps składa się jedynie z czterech kostiumów. „Jestem wdzięczny Zuzi za to, że kolejny raz zawierzyła mi na słowo i współdziała w tworzeniu sesji tak młodej marki, jaką jest Bodymaps” – zaznacza Robert Kiełb. „Inspiracji szukaliśmy w różnych źródłach, od architektury aż po malarstwo. Spoglądałem na twórczość artystów, takich jak: Jerzy Nowosielski, Vanessa Beecroft, Edward Hooper, Amadeo Modigliani, Rafał Malczewski oraz David Hockney, malarza, który stworzył serię otwartych basenów. Inspiracje te pozwoliły nam na stworzenie tak spójnej sesji” – podsumował.

Każda z sesji charakteryzuje się kilkoma wspólnymi mianownikami: dokładne przemyślenie koncepcji wizualnej, brak pośpiechu w ich realizacji, dokładne zaplanowanie działań oraz odpowiedni dobór zespołu. Tak uzbrojone w narzędzia marki, mogą budować swój wizerunek, dzięki którym wzbudzają zaufanie klientów oraz generują sprzedaż.

Autorka: Justyna Majka, redaktor działu moda Fashion Post, autorka fashionpromoter.pl

Dowiedz się więcej podczas kursu „Art Direction sesji zdjęciowych". Zapisz się >>

Ilustrację tytułową wykonała Elena Ciuprina