Czy gwiazda to dobry materiał na sportowca? Case study współpracy 4F x Magdalena Mielcarz

Marki, decydując się na współpracę ze znanymi osobistościami, zwykle wybierają takie nazwiska, które odzwierciedlają najważniejsze cechy brandu. A co, gdy marka postanawia rzucić wyzwanie i z gwiazdy o pozornie innym wizerunku, stworzyć swego ambasadora?

Logo 4F kojarzone jest głównie z emocjami sportowymi, wywoływanymi przez polskich reprezentantów podczas zawodów światowego formatu, a szczególnie podczas Igrzysk Olimpijskich. Jeszcze rok temu wizerunek marki był mocno związany z Kamilem Stochem, który Polsce zapewnił podwójne złoto olimpijskie, a marce jeszcze większą rozpoznawalność. Warto przypomnieć, że współpraca między sportowcem a 4F trwała 4 lata, a jej finałem było zdobycie mistrzowskiej formy przez skoczka i mocne wybicie się z progu producenta polskiej odzieży sportowej. Następnym krokiem w rozwoju marki stało się wyrażenie ducha sportowej rywalizacji także w innych dyscyplinach, a wszystko w myśl  claimu marki „Challenge Yourself”, hasła obecnego w działaniach brandu od dawna, ale wcześniej nie wypowiedzianego na głos.

Dziś 4F opowiada swoją historię poprzez wyzwania

Z wyzwania postawionego przez markę postanowiła skorzystać Magdalena Mielcarz. Znana modelka, aktorka, osobowość telewizyjna, a od pewnego czasu także piosenkarka, podjęła się zadania nie tyle ze względu na chęć pracy nad swoim ciałem, co z powodu kuszącej obietnicy zmiany  dotychczasowego trybu życia na zdrowszy i bardziej aktywny sportowo.

Magdalena Mielcarz w kampanii 4F na jesień 2015, fot. Aldona Karczmarczyk

Jak widać na moim przykładzie, marka 4F wspiera nie tylko zawodowych sportowców. W każdym z nas drzemie sportowy mistrz, a 4F pomaga go odkryć. Do mnie propozycja wyzwania przyszła w idealnym momencie. Potrzebowałam motywacji do zmiany.

- podkreśla Magdalena Mielcarz. Mieszkająca na co dzień w Los Angeles modelka, poddała się przemianie pod okiem Andrei Orbeck – jednej z najbardziej cenionych trenerek w Hollywood. Zadaniem marki było nie tylko namówienie Magdaleny do swojego pomysłu, co znalezienie wykwalifikowanego trenera i dietetyka, którzy podejmą się przygotowania kandydatki na ambasadorkę marki.

 Andrea, która układa program ćwiczeń dla takich gwiazd, jak Heidi Klum, Karolina Kurkova, Doutzen Kroes oraz innych supermodelek znanych z pokazów Victoria’s Secret, przez trzy miesiące wspólnie z Magdą pracowała nad poprawą jej kondycji fizycznej i zmianami w sposobie żywienia. Sama Andrea mówi:

Pracując z modelkami często zauważam, że mimo szczupłej postury, złe nawyki i brak ruchu, odbijają się na ich wyglądzie. Dzięki wytężonym treningom trzy razy w tygodniu, Magda może pochwalić się smukłą sylwetką i wspaniałą formą fizyczną. Jestem dumna z jej osiągnięć!

Zapraszając Magdalenę do współpracy, 4F uzasadniło swój z pozoru „niesportowy” wybór. Celem kampanii „Challenge Yourself like Magdalena Mielcarz” stało się wskazanie, że odnoszenie sukcesów sportowych nie dotyczy wyłącznie zawodowych sportowców, a gibkie ciało i aktywny tryb życia wymaga sporo wysiłku nawet od pięknych i wyglądających na szczupłe osób. Ten rozdział historii marki, w którym główną rolę odgrywa proces transformacji poprzez wyzwanie, jest zarazem kontynuacją opowieści o sportowym duchu walki, tyle że bohaterem tej części nie jest sportowiec, a odważna kobieta, która postanowiła zostać… sportowcem w swoim domu, a więc uczynić swoje życie bardziej aktywnym sportowo.

Kampania 4F na jesień 2015, fot. Aldona Karczmarczyk

Sportowo, ale nie zawsze na medal

Marki sportowe wielokrotnie nawiązywały współpracę z gwiazdami, lecz niekiedy ta kooperacja była niezrozumiała i jakby, nieco naciągana. Jak słusznie zauważyła Marta Buzalska, odnosząc się do wyboru ambasadora marki – „zastanowienie się nad osobowością marki popłaca”. Dlatego też nie każdy rozumie rolę Rihanny jako dyrektor kreatywnej Pumy, czy sygnowanie linii Adidas Originals nazwiskami takich gwiazd, jak Rita Ora, Snoop Dogg czy Pharell Williams. Poza tym, że kolekcje opatrzone nazwiskami ambasadorów marek są wyjątkowe, niejednokrotnie też limitowane, ważne jest, aby zawsze niosły z sobą spójną opowieść na temat brandu. Wtedy kwestie czysto biznesowe (kto, ile na tym zarobił) i zasięgowe (ilość fanów, obserwujących, followersów, subów), odchodzą na plan dalszy. A ryzyko, że zaangażowana w projekt gwiazda odejdzie do konkurencji (Kanye West zerwał rozmowy z Nike i nawiązał współpracę z Adidasem) staje się minimalne.

Magdalena Mielcarz w kampanii 4F, fot. Aldona Karczmarczyk

Czasem warto popatrzeć na wartości prezentowane przez markę nieco szerzej. Wtedy można rozwinąć w ciekawe i nieoczywiste formy współpracy najprostsze skojarzenia: sportowiec – marka sportowa, kucharz – gotowanie, moda – modelka. O przełamywaniu schematów w kreowaniu wizerunku marki ciekawie wyraził się Rafał Stanowski w tekście „Ambasador klasy S”. Dlatego potencjału na linii marka i jej twarz należy szukać odpowiadając na pytanie: jaką historię tym razem chcę moim klientom opowiedzieć?