Czy Kinga Duda to nowa Kasia Tusk?

Niemal 70 tysięcy obserwujących na Instagramie, 123 tys. polubień na Facebooku, 800 tys. indywidualnych odwiedzjących co miesiąc na blogu. Wydaje się, że Kasia Tusk ma zagwarantowaną pozycję w świecie blogerów. Mimo to, po wyborach błyskawicznie pojawiło się pytanie: czy Kinga Duda to nowa Kasia Tusk? I chociaż niektórzy to porównanie mogą potraktować z przymrużeniem oka, to zestawienia obu pań dokonują nie tylko portale plotkarskie. O podobieństwach pierwszych córek pisano m.in. w „Polska The Times”, „TVN” czy na portalu Natemat.pl.

Emocje wzbudza styl Kingi – dziennikarze doszukują się w nim nie tylko dziewczęcej elegancji Tusk, ale i porównują Dudę m.in. do księżnej Kate czy Michele Obamy. Pomimo zamieszania w mediach można jednak odnieść wrażenie, że tematyka modowa leży poza kręgiem zainteresowań Dudy. Jej dotychczasowe wystąpienia są rzadkie i dotyczą polityki, nie zaś mody czy lifestyle’u. Kinga Duda studiuje bowiem prawo na UJ, a z kampanii kojarzona jest z inteligentnych i wyważonych wypowiedzi. Wprawdzie ma ładną buzię i dziewczęcy styl – z pewnością przyciąga wzrok, jednak czy zechce wykorzystać zainteresowanie społeczeństwa zajmując, wzorem córki poprzedniego premiera, miejsce w czołówce polskiej blogosfery?

Pudelek o popularności Kingi Dudy, zrzut z ekranu Pudelek.pl

 Jeśli tak, w grze o popularność liczyć się będzie nie znane nazwisko, a jakość treści. Blogi Kasi Tusk, do której Duda jest porównywana, cenione są przede wszystkim za lekki i ciekawy content oraz piękne zdjęcia. Maciek Troyann Trojanowicz, który sam bloguje, a w agencji Szeri Szeri odpowiada za obecność marek w blogosferze, jest zdania, że wartościowe treści obronią się same – bez względu na nazwisko autora.

Kasia Tusk nie zdobyła swojej popularności ze względu na nazwisko, a z racji tego, że od wielu lat tworzy treści wysokiej jakości, które idealnie trafiają w gusta Polaków. Jestem przekonany, że gdyby grupa blogów Make Life / Home Easier była tworzona przez anonimowe osoby, również należałyby do czołówki polskiej blogosfery. Jasne, znane nazwisko na pewno nie zaszkodziło, a pewnie dużo pomogło, ale tak dobry blog poradziłby sobie bez tej pomocy.

Skoro sława to nie wszystko, to jak się wyróżnić? Paweł Tkaczyk, który mówi o sobie, że zarabia opowiadaniem historii, już dawno zauważył, że ścieżki kariery blogera są dwie:

1) Załóż bloga i zostań celebrytą.
2) Bądź celebrytą i załóż bloga.

W pierwszym przypadku najpierw tworzy się wartościowy content, zdobywają coraz szerszy zasięg. W drugim przypadku zasięg, przynajmniej na początku, jest zapewniony. Co jednak z treścią? Założenie bloga to dziś żaden problem, ale zapełnienie go wartościowym contentem to zupełnie inna sprawa i to ona świadczy o potencjale bloga. Zapytany o porównanie Tusk / Duda Tkaczyk, widzi wyraźne różnice między sławnymi córkami:

„Potencjał PR-owy” można tworzyć samemu (to przypadek Kasi Tusk, która założyła blog i aktywnie go promowała) albo mogą tworzyć go media (to przypadek Kingi Dudy, która nie ma nawet blogu, ale media już szacują, ile mogłaby zarobić gdyby taki blog założyła).

Zrzut z ekranu bloga Kasi Tusk – www.makelifeeasier.pl

Z pewnością zaletą Dudy byłby zasięg. Już teraz jej poczynania śledzą zarówno portale plotkarskie, jak i dzienniki informacyjne: jak się ubiera, w czyim towarzystwie się pojawia. Media wyciągają z czeluści przeszłości nawet nagrania z występów szkolnych. Sama Duda, jak na razie, wypowiada się rzadko, jednak Monika Kamińska, autorka bloga Blackdresses.pl i specjalistka ds. PR jest pewna, że zainteresowanych tym, co Duda ma do powiedzenia, nie brakowałoby.

Duda jest młoda, niezwykle fotogeniczna i dość tajemnicza, dzięki czemu wzbudza zainteresowanie – nie tylko mediów, ale również obywateli, którzy chcą się dowiedzieć, kim jest córka prezydenta elekta. Na pewno w krótkim czasie znalazłyby się dziesiątki tysięcy ludzi, którzy najpierw chcieliby się dowiedzieć, co Kinga je na śniadanie, w jakim stroju chodzi na fitness i którą szminką maluje usta, a następnie sami kupowaliby te produkty.

Specjaliści są zgodni – Duda ma potencjał, pozostaje kwestia tego, jak go wykorzysta. Pójście śladami Kasi Tusk mogłoby się okazać dla niej błędem. Nie tylko ze względu na to, że musiałaby przebić wysoki poziom starszej koleżanki. W tej chwili Duda nie ma wyrobionej marki, nie pokazała jeszcze swojej osobowości, a ta w przypadku blogera jest niezwykle ważna. Przy ogromnej ilości blogów o podobnej tematyce, to właśnie postać blogera nadaje mu wyjątkowości i wyróżnia w tłumie klonów. Tkaczyk uważa, że to media w swojej narracji kreują Dudę na przyszłość polskiej blogosfery, przy czym sama zainteresowana na ten temat milczy.

Marzy mi się, żeby Kinga temu nie uległa (jak „Grycanki”, które uwierzyły przez jakiś czas, że są polskimi „Kardashiankami”) i poszła własną drogą.

– komentuje Tkaczyk.

Z kolei Monika Kamińska uważa, że blog o modzie nie byłby dla Dudy najlepszym wyborem. Co prawda byłby z pewnością dużym wsparciem dla kreowania wizerunku jej ojca – prezydenta, jednak z wizerunkowego punktu widzenia, sama Duda mogłaby stracić na takim wyborze.

Nie mogę się oprzeć wrażeniu, że dla córki prezydenta, która właśnie kończy pierwszy rok prawa na Uniwersytecie Jagiellońskim, blog lifestylowo-modowy wiązałby się po prostu z marnowaniem czasu. Z takim zapleczem, jakie ma teraz, znacznie więcej może bowiem osiągnąć, kończąc spokojnie studia i konsekwentnie budując swój wizerunek osoby związanej z prawem.

Według specjalistów, Pudelek się myli. Make Life Easier to wśród blogów lifestylowych marka sama w sobie, a Kinga Duda pod tym względem nie stanowi dla Tusk konkurencji. Nie można jej jednak odmówić chwilowej popularności. Niewykluczone więc, że jeśli odpowiednio pokieruje swoim wizerunkiem, osiągnie sukces nie jako znana córka, ale jako ekspertka z dziedziny prawa lub PR-u politycznego.