Jak Barbie wkroczyła do świata Mohito

Przez jednych oskarżana o umacnianie fałszywych wzorców piękna, dla innych niekwestionowana królowa popkultury. Barbie – można ją kochać lub nienawidzić, ale jedno jest pewne: filigranowa blondynka od kilku sezonów jest znów na topie. Gdy Jeremy Scott uczynił z niej swoją muzę i bohaterkę popularnej kolekcji Moschino, temat momentalnie podchwyciły marki sieciowe. Linia inspirowana Barbie niedawno pojawiła się także w Mohito – jako osoba odpowiedzialna za  PR marki zdradzę Wam kulisy tej kolaboracji.

Jako część teamu Mohito od samego początku tworzyłam, a następnie pomagałam wdrażać w życie koncepcję komunikacji linii Mohito loves Barbie.  Był to z jeden z ciekawszych, a na pewno najbardziej uroczy projekt, przy którym miałam możliwość pracować przez ostatnie lata. Z jednej strony pozwolił na nowo obudzić uśpioną we mnie Barbie Lover (powrót do dzieciństwa odejmuje lata o wiele skuteczniej niż najdroższy krem przeciwzmarszczkowy!), a z drugiej dostarczył solidnej porcji nowych wyzwań. Ale może zacznijmy od początku.

Materiały prasowe Mohito

W codziennej pracy nieustannie identyfikuję się z „Kobietą MOHITO”- myślę o tym, jaka jest, co robi w wolnych chwilach, z kim się spotyka, jak się się ubiera... Konsekwentnie budowana narracja marki, na pierwszym planie stawiająca nowoczesną kobietę, pomaga budować spójne komunikaty dla klientów i jest pomocna przy podejmowaniu decyzji o crosspromocjach. Dzięki niej już na starcie wiemy zwykle, w jakie projekty warto się angażować, a jakie lepiej omijać szerokim łukiem.

Idąc tym tropem, jeszcze kilka lat temu w świecie Mohito nie znalazłoby się pewnie miejsce dla Barbie. Jej reputację pięknej, lecz pustej lali skutecznie umacniała rzesza naśladowczyń o niezbyt wyrafinowanym guście. Z drugiej strony Barbie to marka o międzynarodowym zasięgu, kojarzona we wszystkich trzynastu krajach, w których są salony Mohito.

Kulisy powstawania kolekcji/Instagram @mohitofashion

W komunikacji linii Mohito Barbie skupiliśmy się na podkreśleniu regularnych kolaboracji Barbie z największymi projektantami i domami mody. Dlatego też, oprócz standardowej notki prasowej, media otrzymały elegancki katalog, na kartach którego obok zdjęć Barbie ubranej w kreacje od Diora, Karla Lagerfelda i Herve Legera pojawiła się informacja o współpracy Barbie z Mohito. Idąc za ciosem, agencja Tailor Made PR obsługująca PR-owo markę Barbie w Polsce, wyprodukowała sesję zdjęciową, w której w rolę modelek prezentującej miniaturowe stroje Mohito wcieliły się lalki z serii Barbie Look.

Lalkie Barbie w ubrankach stanowiących mini kopię modeli z linii Mohito Barbie

Mniej więcej w tym samym czasie w koszulkach z wizerunkiem Barbie zaczęły fotografować się celebrytki, blogerki oraz stylistki. Stylizacje z wykorzystaniem projektów Mohito pojawiły się m.in. na instagramowych profilach Maffashion, Eweliny Lisowskiej, Zosi Ślotały, Marty Wierzbickiej, Ani Piszczałki, What Anna Wears czy Beauty Fashion Shopping. Żeby dodatkowo podgrzać atmosferę wokół tej kolaboracji, w showroomach Barbie i LPP ustawione zostały, zaprojektowane specjalnie na potrzeby tej akcji, różowe selfie boxy, czyli przeskalowane do rozmiarów odpowiadających ludzkiej sylwetce pudełka, wzorowane na tych, w jakich oryginalnie sprzedawane są Barbie. Dzięki nim każdy gość miał szansę choć przez chwilę poczuć się jak prawdziwa Barbie (lub Ken! – w pudle sfotografowali się także Michał Piróg czy Rafał Maślak).

Blogerki What Anna Wears, Meri Wild, Beauty Fashion Shopping w koszulkach Mohito

Wkrótce hashtagiem #mohitolovesbarbie swoje stylizacje zaczęły opatrywać klientki Mohito – nie tylko w Polsce, ale również zagranicą, głównie w Rosji, Czechach i krajach nadbałtyckich. Na fali popularności wraz z markami Orly (Polska) i CND (Rosja) zorganizowaliśmy szereg eventów pod hasłem „Manicure w stylu Barbie”. W ramach akcji przeprowadzonej w salonach Mohito w Warszawie, Krakowie, Gdańsku, Wrocławiu, Poznaniu, Moskwie i Sankt Petersburgu klientki marki mogły skorzystać z bezpłatnej pielęgnacji i malowania paznokci. O skali popularności wydarzenia niech świadczy fakt, że w ciągu dwóch dni od momentu otworzenia listy zapisów napłynęło do nas ponad 1000 zgłoszeń od osób chętnych do skorzystania z zabiegu.

Manicure w stylu Barbie/Instagram @mohitofashion

Podsumowując: bardzo ciepłe przyjęcie linii oraz jej niewątpliwy sukces sprzedażowy pokazały, że z Barbie po prostu się nie wyrasta. Przytaczając cytat z oficjalnego serwisu prasowego lalki: With Barbie, anything is possible.