Jak zrobić karierę w branży mody? – success story – część II

Branża mody należy do bardzo specyficznych i cechuje się dużą dynamiką, w której niekoniecznie każdy się odnajdzie. Jednocześnie jest to biznes, który potrzebuje różnych cech charakteru i kompetencji. O tym, jak zacząć i jak pokierować swoją karierą, by odnieść sukces, rozmawiam z: Julią Turewicz (Showroom), Martą Teodorowską (The Icon Agency), Karoliną Gadzimską (niezależnym doradcą, niegdyś związaną z LaManią), Marianną Szeib (do niedawna Dior, dziś Face to Face Paris), Dominiką Łukoszek (modologia), Ludmiłą Drzewiecką (Fashion Management Club) i Magdaleną Jasińską (100% Retail & Fashion).

Wywiady z Julią Turewicz, Martą Teodorowską i Karoliną Gadzimską przeczytacie w cz. 1 materiału.

Marianna Szeib, Face to Face Paris: nie wertowałam „Vogue’a" jako dziecko

O swoich początkach tak opowiadała w jednym z wywiadów: „Nie wertowałam <<Vogue’a>> jako dziecko, a marki luksusowe początkowo niespecjalnie mnie przyciągały. Zawsze jednak miałam dużą wrażliwość estetyczną i myślałam o tym, aby zająć się fotografią lub inną dziedziną sztuki”. Na ile jej zdaniem owa wrażliwość to „must have” w branży mody?

„Decydującą charakterystyką każdego, kto zaczyna na rynku mody jest wizja i wewnętrzne przekonanie. Musimy znaleźć w sobie odpowiedź na fundamentalne pytania: Co nasza marka wnosi nowego na rynek? Co ma do zaoferowania? Czym sprawi, ze klient się nią zainteresuje, że będzie chciał w nią inwestować? Niezbędnym elementem wizji jest wrażliwość, która pozwala znaleźć równowagę pomiędzy tym, co chcemy przekazać swoją pracą a zrozumieniem tego, co nasz klient od nas oczekuje. Poza wrażliwością, determinującymi cechami są również: ciekawość, chęć ciągłego rozwoju i ambicja, która nie pozwoli nam spocząć na laurach, a raczej nieustannie będzie pchać nas do przodu” – mówi. 

Obecnie pracuje nad inicjatywą „Face to Face Paris” – cyklicznymi spotkaniami z ludźmi tworzącymi swoje własne marki, przedmioty, zdjęcia, albo zajmującymi się designem. I o ile o branży mody mówi się, że nie ma w niej za wiele miejsca na współpracę, że każdy patrzy tylko na siebie, to jej projekt wydaje się zadawać temu kłam. Jak sama Szeib ocenia początki tej działalności? Czego, według niej, poszukują młode marki?

„W każdej dziedzinie jest miejsce na współpracę. Moda, jako dziedzina kreatywna, jest nawet bardziej niż inne domeny podatnym do tego gruntem. Face to Face to wydarzenie, którego celem jest promocja takich projektantów, którzy mają wyjątkowe produkty i talent, dzięki któremu wnoszą coś nowego do świata mody. Są to często osoby działające w pojedynkę, skupione na kreacji, a nie na strategii rozwoju swojej marki. To właśnie takie osoby potrzebują najbardziej wsparcia ekspertów, KOL-ów (Key Opinion Leaders), dziennikarzy, fotografów. Na moje wydarzenia takie właśnie osoby są cyklicznie zapraszane. Ostatnim moim małym sukcesem jest współpraca młodej marki torebek Ephyre z fotografem Robin Galliegue w nowej kampanii reklamowej owej marki. Oboje byli uczestnikami grudniowej edycji Face to Face, ich kolaboracja jest tego owocem. Kolejni trzej uczestnicy tacy jak Eli Grita, Pia Van Peteghem czy Elise Tsikis byli ugoszczeni w prestiżowym programie »Goût du luxe« w telewizji BFM Business we Francji. Byli oni wyhaczeni przez redaktorkę programu, która odwiedziła nasze wydarzenie. Tak naprawdę to tylko od nas zależy czy współpracę postrzegamy jako zagrożenie czy jako szanse i możliwość rozwoju. Jedno jest pewne – młode marki do przetrwania potrzebują ponad wszystko ekspozycji i tego, byśmy wiedzieli, że istnieją”. 

Dior: dyplom we francuskiej szkole, język, doświadczenie i… zaufanie

Na pytanie o idealny start w branży mody, Szeib odpowiada, że wszędzie chodzi o to samo – edukację i doświadczenie: „Nie znam złotego sposobu, który gwarantuje pracę w modzie, ale z własnego doświadczenia mogę zdradzić, że nie zrobiłam studiów o profilu modowym, a kluczem do pracy dla takich marek jak Dior, poza dyplomem we francuskiej szkole i znajomością języka francuskiego, były praktyki. Moje staże odbyłam w takich firmach jak Yves Saint Laurent, Louis Vuitton i wlaśnie Dior. To niełatwy okres, kiedy pracuje się dużo, zarabia mało i to w dodatku bez jakiejkolwiek gwarancji, że na końcu czeka nas propozycja o pracę. W firmie jednak, tak jak w życiu, najważniejsi są ludzie. Gdy własną pracą potrafimy zdobyć zaufanie naszych przełożonych, i gdy dzięki naszym pomysłom stajemy się pełnowartościowym członkiem zespołu, szansa na zatrudnienie wzrasta. Za to uczestnictwo w warsztatach czy chodzenie na konferencje branżowe są bez wątpienia dobrym sposobem na uargumentowanie naszej motywacji i pogłębianie znajomości rynku – to z kolei ogromny atut na rozmowie kwalifikacyjnej”. Sukces jej zdaniem determinuje realizacja własnej wizji w zgodzie z osobistymi wartościami. Przekreśla go natomiast poczucie porażki: „Czasem mylnie myślimy, ze jakaś posada lub jakaś firma da nam poczucie pełnej satysfakcji. To raczej codzienne zmagania, małe kroczki, które pokazują nam, że się rozwijamy, że dzielimy się swoją wiedzą, że mamy coś do przekazania, dają nam poczucie, że to, co robimy, ma dla nas głębszy sens i znaczenie”.

Ludmiła Drzewiecka, Fashion Management Club: nie trzeba wiedzieć, czego się chce, ale trzeba być przekonanym co do tego, czego się nie chce

W Polsce jedną ze studenckich organizacji edukujących o modzie jest Fashion Management Club. „Myślę, że każda forma zdobywania wiedzy, nie tylko w zakresie mody czy sztuki, jest niesłychanie istotna, zwłaszcza dla młodych osób, które poszukują swojej ścieżki rozwoju zawodowego” – przekonuje członek zarządu klubu, Ludmiła Drzewiecka. Co ciekawe, uczestnikami organizowanych przez klub spotkań są nie tylko studenci, ale też specjaliści pracujący na rzecz marek, partnerzy i sponsorzy. Dwoma flagowymi projektami klubu są „Business Talks Fashion” oraz „5days5ways. Straight  to Fashion”. Pierwszy to spotkania dedykowane konkretnemu motywowi przewodniemu (w minionych latach były to polskie marki modowe notowane na giełdzie oraz streetwear, w tym roku FMC skupia się na zagadnieniu „online" i stara się pokazać biznesowe aspekty mody w tym zakresie). Drugi to pięć spotkań w pięciu unikatowych miejscach Warszawy, podczas których organizatorzy i uczestnicy poruszają tematy związane z modą, kulturą, architekturą czy sztuką. Największym zainteresowaniem cieszy się natomiast projekt „Bring Luxury On”, który dotyczy zagadnienia rynku dóbr luksusowych. Bogata oferta eventów jest odpowiedzią na konkurencyjność rynku pracy.

„Nie oczekujemy doświadczenia. Szukamy ludzi ambitnych, kreatywnych oraz pełnych pasji, bo to jest klucz do sukcesu. Uważamy, że FMC jest doskonałym doświadczeniem na start, ponieważ pozwala poznać pewne mechanizmy od środka, a także nawiązać liczne kontakty” – tłumaczy Drzewiecka. Czy takich inicjatyw jest więcej? Jasne. „Nie tylko my edukujemy młodych ludzi. Nieustannie śledzimy i sami uczestniczymy w takich inicjatywach jak wykłady w Akademii Fashion PR Talks, spotkania GeekGoesChic Kasi Goli czy warsztaty organizowane przez Fashion Biznes Uli Wiszowatej. Każdy z wymienionych przeze mnie warsztatów to doskonała okazja na zdobycie merytorycznej i praktycznej wiedzy” – przyznaje. I sama jest tego najlepszym przykładem, bo karierę w branży mody zaczęła właśnie od działalności w FMC, ponad dwa lata temu.

„Swoje pierwsze doświadczenie zawodowe  zdobyłam w firmie LPP, w której odbyłam staż, a dzisiaj jestem jej ambasadorem. Dzięki działalności w FMC, miałam możliwość pracy jako wolontariusz podczas pierwszej edycji Mercedes Benz Fashion Weekend Warsaw oraz odbycia stażu we wspaniałej marce Bizuu. Ponieważ moda jest moją pasją, to wiążę z nią swoją dalszą przyszłość zawodową, chociaż nie mogę jeszcze zdradzić wszystkich szczegółów ;)” – słyszę. Na koniec naszej rozmowy przytacza motto, które jest dla niej bardzo ważne: „Nie trzeba wiedzieć, czego się chce, ale trzeba być przekonanym, czego się nie chce". Radzi uczciwie i w zgodzie z sobą zdefiniować swoje plany, dzięki czemu późniejsza ich realizacja przyjdzie z dużą łatwością.

Dominika Łukoszek, modolożka: praca badacza zupełnie nie nadaje się na Instagram

„Jest nas coraz więcej” – zaczyna z uśmiechem Dominika Łukoszek, która od 2011 prowadzi bloga modologia – „Gdy zaczynałam zajmować się tą dziedziną, to wydawało mi się, że nikt w Polsce się tym tematem nie interesuje. Najpierw poznałam Piotra Szaradowskiego, który prowadził wykłady z historii mody w poznańskim Domu Bretanii, który dziś zajmuje się kolekcją ubiorów Muzealne Mody). Spotkałam tez Alicję Raciniewską z Instytutu Socjologii UAM – dziś jedną z członkiń zespołu Fashion Studies. Potem powstał Zespół Badań nad Modą IKP UW, który zajmował się organizowaniem konferencji i wydawaniem publikacji.  Teraz konferencji z „modą” w tytule jest kilka rocznie w Polsce, a ich organizatorzy nie narzekają na brak zgłoszeń”. Jest tylko jeden problem – mówi – w Polsce jest nadal niewiele najnowszej obcojęzycznej literatury dostępnej w bibliotekach, więc w gestii badaczek i badaczy pozostaje zdobywanie interesujących tekstów we własnym zakresie. 

Na czym polega jej praca? „To klasyczna „mrówcza praca”: mozolne odkrywanie i uczenie się nowych rzeczy dzień po dniu, ich analizowanie, formułowanie hipotez i wniosków. Zupełnie nie nadaje się na Instagram ;)” – wyjaśnia Łukoszek. Co poradziłaby tym, którzy chcą pójść w jej ślady? Uzbroić się w cierpliwość. Bo w nauce sukces osiągają często ci najwytrwalsi – którzy nie zniechęcają się niepowodzeniami czy okresami braku weny do prowadzenia własnych badań. Więcej cennych insightów od Łukoszek znajdziecie w mini-wywiadzie dostępnym w pełnej wersji ebooka. 

Magdalena Jasińska, organizator 100% Retail & Fashion: jestem dla siebie najlepszym szefem

Swoją przygodę z branżą odzieżową rozpoczęła w 2004 roku, kiedy świeżo po studiach magisterskich pierwsze kroki skierowała do LPP. Po 3 latach spędzonych w „produkcie” przy tworzeniu damskiej kolekcji Reserved, wróciła do korzeni, czyli do działu marketingu. „Zamieniając teorię w praktykę, zajmowałam się wszystkich po kolei: współpracą z centrami handlowymi, marketingiem marki na rynkach zagranicznych, strategią Reserved, potem zarządzałam marketingiem marki Mohito. To tam właśnie miałam świetną okazję do całościowego ujęcia swoich umiejętności. To był dla mnie wspaniały czas i wspaniała okazja do nauki i zmierzenia się z rynkiem. Mohito miało świetną passę, więc atmosfera w pracy była rewelacyjna. Była motywacja, były wyzwania i sukcesy. Ale po urlopie macierzyńskim dużo się zmieniło, rodzina przysłoniła korporację i zmieniła priorytety, a ja wymyśliłam sobie własną działalność. Od 2013 roku mam swoją firmę i jestem dla siebie najlepszym szefem: wymagającym, motywującym, ale też wyrozumiałym, kiedy trzeba” – relacjonuje Jasińska. Szybko okazało się, że pracy jest dużo, a specjalistów z doświadczeniem na rynku odzieżowym – niewielu. Dlatego też wspólnie z Sabiną Klechowicz postanowiły ruszyć z projektem „100% Retail & Fashion”, który miał na celu integrować, uczyć i inspirować.

„Dziś, patrząc przez pryzmat tych kilkunastu lat pracy, mogę śmiało powiedzieć, że najważniejsze to umieć słuchać samego siebie i realizować swoje potrzeby i plany, a nie iść czyjąś drogą” – przekonuje. Do zestawu warunkującego sukces dorzuca jeszcze pracę i pokorę.  „Myślę, że wielu młodym ludziom brakuje cierpliwości, od razu chcą mieć ambitne zadania, wysokie stanowiska i dobre pensje. Początki bywają trudne, ale bez nich nie można mieć szerokiego obrazu na zarządzanie marką, jak przechodząc krok po kroku przez wszystkie etapy wtajemniczenia” – twierdzi.

Jeśli zastanawiasz się, czy branża mody jest dla ciebie, koniecznie sprawdź nasz najnowszy e-book. Znajdziesz w nim sylwetki topowych influencerów i praktyków, dowiesz się, na co postawili na etapie rozwoju swojej kariery i rozwiejesz wszelkie wątpliwości w związku z branżową nomenklaturą zawodową.

 Ilustruje Elena Ciuprina