Patriotyzm odmieniony przez PRzypadki

11 listopada i Święto Niepodległości skłania do przyjrzenia się nowej definicji patriotyzmu, również w świecie mody. Z jednej strony symbole narodowe inspirują projektantów, z drugiej konsument coraz częściej wie, że jego decyzje mają realny wpływ na losy polskich producentów.

Pierwsze skojarzenie z hasłem patriotyzm w modzie to oczywiście Robert Kupisz i kolekcja „Heroes” na sezon Zima 2012/2013. Zainspirowana twórczością Krzysztofa Kamila Baczyńskiego i powstaniem warszawskim linia została entuzjastycznie przyjęta przez media, a koszulki z wizerunkiem orła zagościły nie tylko na salonach, ale także na ulicach. W informacji prasowej z tamtego okresu czytamy:

Chciałem też spróbować przybliżyć ludziom, szczególnie młodym, Polskę, jej historię, symbole, bohaterów tamtych lat takich jak Krzysztof Kamil Baczyński, człowiek odważny, piękny, wielce utalentowany. Pokazać, unikając pompatyczności, że mając takich protagonistów, nie musimy zapożyczać idoli z innych krajów.

 

Robert Kupisz, kolekcja Heroes, zima 2012/2013, fot. materiały prasowe

Podobny tok myślenia przyjęła marka Bytom, od kilku lat tworząca kolekcje „Ikony Kultury” inspirowane kolejno Zbigniewem Cybulskim, Markiem Hłaską, Grzegorz Ciechowskim, a ostatnio Arkadym Fiedlerem. Skoro klienci uparcie dążą do wizualnej identyfikacji z buntownikami pokroju Jamesa Deana, Marlona Brando czy Jimmy’ego Hendrixa, dlaczego nie mieliby utożsamiać się z kontestatorami made in Poland?

Bytom, Ikony Kultury: Grzegorz Ciechowski, fot. materiały prasowe

Na szczególne uznanie w kwestii patriotyzmu polskich marek zasługuje Próchnik, kolejny rok z rzędu składający hołd historii. Po kolekcjach poświęconych pamięci Dywizjonu 303 oraz 2. Korpusu walczącego pod Monte Cassino, obecna funkcjonuje pod nazwą „Cichociemni” i powstała z okazji 75. rocznicy pierwszego zrzutu spadochroniarzy Armii Krajowej na terytorium okupowanej Polski. W prace nad stworzeniem linii zaangażowali się żołnierze GROM, jednostki uważanej za spadkobierców tradycji Cichociemnych, a część dochodu z jej sprzedaży zasili konto Fundacji Sprzymierzeni z GROM. Jakby tego było mało, w ofercie marki znajdują się nawet perfumy GRYF (ich nazwa pochodzi od stawiacza min ORP GRYF), GROM zawdzięczające swoją nazwę za niszczycielowi ORP GROM oraz GROT stworzonych w hołdzie generałowi Stefanowi Roweckiemu – nazwa zapachu nawiązuje do pseudonimu, jakim posługiwał się w czasie konspiracji. Próchnik rysuje się jako marka, która modelowo wykorzystuje konsekwencję, jako jeden z najmocniejszych filarów swojej komunikacji. Konkurencja mogłoby się od niej wiele nauczyć.

 

Adam Feliks Próchnik, sesja wizerunkowa na jesień-zimę 2015, fot. materiały prasowe

W o wiele bardziej dosłowny sposób patriotyzm interpretują twórcy Surge Polonia. Marki, która pojawiła się na rynku dokładnie cztery lata temu, tj. 11.11.11 (data oczywiście nieprzypadkowa). Jak czytamy na stronie marki:

Jej nazwa pochodzi od zawołania „Surge Polonia” (Powstań Polsko) umieszczonego na sztandarze 1 Samodzielnej Brygady Spadochronowej dowodzonej przez gen. Stanisława Sosabowskiego (patrona marki), która zasłynęła udziałem w największej w historii operacji powietrzno-desantowej o kryptonimie „Market-Garden” we wrześniu 1944 r.

Misja Surge Polonia nie ogranicza się jedynie do dostarczania klientom bluz i koszulek z nadrukami inspirowanymi polskim godłem, husarskimi skrzydłami czy symbolem Polski Walczącej. Jej właściciele poszli o krok dalej i rozszerzyli komunikację o firmowego bloga, na którym systematycznie publikują wpisy o tematyce około historycznej. Tym samym udało im się zbudować markę o mocno ugruntowanej wizji i misji, którą jest:

Promowanie idei nowoczesnego patriotyzmu oraz udowodnienie, że patriotyzm może być zarówno ciekawy, jak i niezwykle inspirujący.

Czy trend na nawiązywanie do ojczystych motywów będzie się utrzymywał? Wiele na to wskazuje. Aleksandra Chmielewska, właścicielka marki Polaquito, która zaistniała w mediach dzięki koszulkom z nadrukom łączącym w sobie symbole narodowe z motywami folkowymi słusznie zauważa, że częstym powodem podkreślania polskości strojem jest pewnego rodzaju nostalgia.

Wiele osób nie zdaje sobie sprawy z drzemiącego w nich patriotyzmu i pewnego rodzaju poczucia przynależności. Często słyszę od klientów, którzy emigrowali z kraju, że nie wiedzieli, że tak kochają Polskę i że tak będą tęsknić. Mają potrzebę kupowania patriotycznych rzeczy (często na jednej nie poprzestając), podkreślając tym samym skąd są.

Patriotyzm w podejściu do mody niekoniecznie musi przejawiać się w wybieraniu produktów nawiązujących do historii czy kultury. To także wspieranie lokalnych projektantów i marek. Polski konsument coraz częściej zwraca uwagę na to skąd pochodzi dany produkt, wiedząc, że jego decyzja zakupowa może wpływać nie tylko na dalsze losy rodzimych producentów, ale także gospodarkę. Choć Polsce wciąż daleko do krajów takich jak Francja, Włochy czy Stany Zjednoczone, dla których moda stanowi mocną gałęź przemysłu, to jednak od czegoś trzeba zacząć. Tym bardziej, że coraz częściej tym, co polskie możemy także pochwalić się w świecie.

Najlepszą (a przy tym najpiękniejszą) ambasadorką naszego kraju jest oczywiście Anja Rubik. Choć w jej garderobie królują kreacje z najlepszych domów mody, modelka ochoczo wspiera rodzimy biznes. Zamszowy płaszcz od La Manii, kurtka Aloha From Deer czy t-shirty od SHE/S a Riot miały szansę zadebiutować w rubrykach z moda uliczną najpopularniejszych portali o modzie. Na podobnym poziomie można rozpatrywać udział w modelki w teledysku „Chleb” czy podjęcie się roli kurator festiwalu Art & Fashion Forum w Poznaniu. Oczywiście postawy Anji nie można w żaden sposób przyrównać do walki na barykadach, mimo tego wciąż mieści się ona w ramach definicji patriotyzmu, zakładającej, że patriota to osoba, która szerzy w świecie kulturę kraju pochodzenia. Jeśli więc nie czujecie potrzeby, żeby wymachiwać flagą podczas dzisiejszego Marszu Niepodległości, nic nie szkodzi. Współczesny patriotyzm wcale od Was tego nie wymaga. Zacznijcie wspierać za to polskich twórców i zamiast zazdrościć, cieszcie się ich sukcesem.