Planowanie strategii rozwoju firmy on-line

Działania online to dziś nieodłączna część funkcjonowania niemal każdej firmy. Dla branży modowej powoli stają się one wręcz absolutną podstawą – zarówno jeśli chodzi o promocję, jak i sprzedaż. Nie sposób więc pomyśleć, żeby tak ważny aspekt biznesu pozostawić przypadkowi. Strategia online musi być głęboko przemyślana i rygorystycznie wprowadzana w życie, jednocześnie pozostając elastyczną. Przede wszystkim w żadnym wypadku nie wolno jej pominąć w biznesplanie – powinna być jego integralną częścią, z jasno określonymi celami, planami sprzedażowymi i budżetem.

ZASOBY

Włączanie strategii online w biznesplan to dobry moment na refleksję nad tym, jakimi dysponujemy zasobami. Nie chodzi tu tylko o środki pieniężne, ale też umiejętności, zapał i najważniejsze – czas. Czy jesteśmy w stanie samemu podołać realizacji założonego planu, czy też lepiej skoncentrować się na projektowaniu, a działania online pozostawić komuś innemu? A jeśli komuś innemu, to komu? Czy stać nas na zatrudnienie pracownika, czy może warto poszukać  wspólnika mocnego w tym obszarze? A może to inwestor przyniesie optymalne dla nas rozwiązanie? Nie zawsze łatwo jest od razu znaleźć odpowiedzi na te pytania, ale są one bardzo ważne – jeśli przecenimy swoje zasoby, osiągnięcie założonych celów prawdopodobnie okaże się niewykonalne.

BUDŻET

Budżet to kluczowa część każdego biznesplanu, a skoro należy do niego również strategia online, to i ona powinna mieć dobrze przygotowany budżet. Ważną jego częścią będzie budżet marketingowy, ale nie możemy też zapominać o pozycjach takich, jak: zaprojektowanie strony, zbudowanie sklepu, wykupienie domeny, podpięcie płatności online, koszty logistyczne, koszty wysyłki, opakowania, obsługa klienta (stała i sprawna), produkcja profesjonalnych zdjęć i opisów. Jeśli sprzedajemy we współpracy z istniejącymi platformami sprzedażowymi, to musimy także pamiętać o kosztach z tym związanych – przede wszystkim o prowizjach, które muszą figurować w naszym budżecie. Warto też zwrócić uwagę, że wydatki związane ze stroną internetową nie są jednorazowe. Należy ją okresowo odświeżać i modyfikować – zarówno po to, aby podtrzymać uwagę klientów, jak i w reakcji na ich preferencje i potrzeby.

KALENDARZ

Skoro chcemy dzięki działalności online zarabiać, to musimy zaplanować sprzedaż. Najlepiej jest zacząć od stworzenia kalendarza, w którym uwzględniamy święta, terminy wprowadzania nowych kolekcji, przeceny, akcje promocyjne w rodzaju Black Friday i wszelkie inne okazje istotne dla naszej sprzedaży (w zależności od specyfiki firmy może to być na przykład sezon ślubny albo Dzień Dziecka). Temu kalendarzowi podporządkujemy ustalanie celów sprzedażowych, planowanie marketingu i produkcji. Jeśli na przykład sprzedajemy stroje kąpielowe, to należy spodziewać się największego ruchu między majem a wrześniem. Jeśli biżuterię, to szczególnie ważne będą dla nas święta Bożego Narodzenia, Walentynki, czy Dzień Matki. To zwłaszcza wtedy musimy dysponować odpowiednimi ilościami towaru, a nie zwlekać z produkcją aż do chwili, kiedy zaleją nas zamówienia. W szczytowych okresach, a także w trakcie promocji i wyprzedaży musimy zadbać też o odpowiedni marketing – co z tego, że proponujemy klientom niezwykle atrakcyjne oferty, jeśli nie mogą się o nich dowiedzieć. Warto wreszcie zastanowić się, co z czasem, kiedy sprzedajemy mało – czy wykorzystujemy go, aby przygotwać się na swój lepszy sezon? A może warto pomyśleć o czymś, co uzupełni wtedy naszą ofertę? O tym na pewno opowiem więcej na warsztatach w Fashion PR Talks.

MARKETING

Wspominałam już o marketingu – jego zaletą w wersji online są cena, dostępność i precyzja. Kampanie prasowe, billboardowe i telewizyjne znajdują się poza zasięgiem nie tylko małych i początkujących firm, ale też relatywnie dużych graczy. Kampanie w Google AdWords, reklamy na Facebooku albo wysyłka własnego newslettera to zaś działania, na które może sobie pozwolić właściwie każdy i zdecydowanie warto jest konsekwentnie sięgać po te i podobne narzędzia, rozdzielając podejmowane działania w zależności od grupy klientów, do której chcemy dotrzeć. Do tych, którzy już u nas kupowali warto kierować na przykład regularnie wysyłane newslettery z informacjami o nowościach, promocjach itp. Do klientów, którzy bywają na stronie, ale niekoniecznie kupują, można kierować na przykład kampanie remarketingowe. Jest wreszcie największa grupa – potencjalnych klientów, którzy jeszcze o nas nie słyszeli. Można próbować do nich dotrzeć na przykład za pomocą reklamy na popularnych stronach internetowych,  afiliacje albo poprzez działania PR-owe – współpracę z mediami, blogerami, budowanie wizerunku w mediach społecznościowych.

POZYCJONOWANIE

Mniej spektakularnym od powyższych, a do tego dość żmudnym działaniem jest praca nad pozycjonowaniem strony. Nie należy jednak nigdy jej zaniedbywać, ponieważ przynosi ona bardzo wymierne rezultaty, podobnie zresztą jak jej brak. Zdecydowana większość osób jest zainteresowana wyłącznie pierwszą stroną wyników wyszukiwania Google, więc znalezienie się tam to dla sklepów internetowych kwestia w rodzaju „być albo nie być”. A skoro już pracujemy nad pozycjonowaniem, to warto patrzeć na tę kwestię szerzej niż tylko z perspektywy słów kluczowych dla naszej marki. Jest to oczywiście niezbędne minimum, ale można pokusić się o umieszczenie się w szerszym kontekście, w którym funkcjonują – i wyszukują – nasi potencjalni klienci. O pozycjonowaniu pamiętać musimy dosłownie na każdym etapie pracy, od tworzenia strony, menu, FAQ, opisów produktów, po tagowanie zdjęć, budowanie linków i pisanie bloga.

MONITOROWANIE

Na samym początku wspomniałam o elastyczności strategii online. Kolejną zaletą narzędzi internetowych jest możliwość dokładnego monitorowania i analizy ich skuteczności. Z możliwości tej należy ze wszech miar korzystać, a wyciągając wnioski modyfikować naszą strategię tak, aby nie powtarzać błędów, a koncentrować się na działaniach, z rezultatu których jesteśmy zadowoleni.

EKSPANSJA

Skoro już mowa o elastyczności, to warto także wykorzystać niemal nieograniczony zasięg internetu i uwzględnić na jakimś etapie swojej strategii wyjście poza rynek krajowy. Nie jest to łatwe, jako że wymaga zaznajomienia się ze specyfiką obcego rynku. Nie jest również tanie, ponieważ koszt sprowadzenia klienta stronę jest w wielu krajach znacznie wyższy niż w Polsce. Jednak marzenie o międzynarodowym sukcesie towarzyszy chyba każdemu ambitnemu projektantowi i przedsiębiorcy. Jeśli jeszcze nie czujemy się gotowi na samodzielny krok w tym kierunku, warto rozważyć partnerstwo z platformą sprzedażową, która już wypracowała międzynarodowy zasięg. Dzięki temu możemy niemal od razu zacząć sprzedawać za granicą, otrzymamy kluczowe wsparcie i porady, tłumaczenia, marketing, PR i obsługę klienta oraz zyskamy doświadczenie rynkowe niezbędne do dalszego planowania strategii.

Ilustruje Elena Ciuprina