Po co kampanii modowej influencer?

Influencerzy – czyli internetowe gwiazdy – potrafią wygenerować szybszy i większy ruch od tradycyjnych reklam. Blogerka z wadą wymowy i lajkami na koncie, która opowiada o swoich problemach z doborem spodni, jest dla odbiorców bardziej wiarygodna, niż stylistka z czołowego magazynu o modzie. Marki to wiedzą, dlatego coraz chętniej ludźmi internetu obsadzają reklamy. I to nie tylko sieciówek, ale też wielkich domów mody. Dlaczego tak się dzieje?

Po pierwsze – często influencerzy to osoby z konkretną wiedzą na dany temat, w pewien sposób sprofilowane. Jeśli szukamy przepisu na idealną pastę z bobu, to z pewnością w sekundę do głowy przychodzą nam co najmniej trzy blogerki kulinarne. Gdy potrzebujemy wiedzy na temat ciekawych miejsc w Sztokholmie, zaraz wklepujemy w Instagramie pseudonim hobbystycznego podróżnika. Podobnie z modą. O sukienkach na wielkie wyjście, odpowiednich do naszej figury, najchętniej posłuchamy (i zobaczymy przykłady) na jednym z vlogów o takiej właśnie tematyce.

Drugą rzeczą jest autentyczność. Zdecydowana większość influencerów zaczynała swoją internetową działalność z pasji i ciekawości. Blogowanie/ vlogowanie było dodatkowym zajęciem, a więc mogli śmiało krytykować to, co im się nie podobało i szczerze chwalić zalety danego produktu. Przy okazji wplatali w to anegdoty ze swojego życia i skrupulatnie odpowiadali na komentarze na różnych kanałach social media. Ta normalność, podobieństwo i traktowanie na równi dały świetny kontakt z czytelnikami. I chociaż w międzyczasie blog mógł zamienić się z pasji w biznes, zaufanie pozostało.

Mapka topfashioninfluencers.com. Zastanawialiście się kiedyś, jacy są najważniejsi modowi influencerzy Oceanii?

Popularność modowych influencerów monitoruje portal topfashioninfluencers.com. W serwisie można zobaczyć, kto jest najważniejszy na Twitterze, a kto w Szwecji ma największe zasięgi na Instagramie. W rankingu zrobionym w zeszłym roku przez magazyn Forbes pojawiły się takie postaci, jak Zoe Sugg i Tanesha Awasthi. Pierwsza, autorka vloga „Zoella”, ma obecnie prawie 9 milionów subskrybentów na YouTube i to sprawiło, że zaczęła współpracować między innymi z Top Shopem. Z kolei Awasthi, czyli gwiazda Tumblra z „Girl With Curves”, ma na swoim koncie współpracę z H&M. Profesjonalnych współprac na linii influencer-marka z roku na rok przybywa, bo marketingowcy coraz bardziej doceniają wpływ ludzi internetu. A jak podkreśla Brent Weinstein z United Talent Agency, marki powinny zaufać influencerom, bo oni doskonale wiedzą, czego oczekują ich miliony fanów. I grunt, to wybierać osobę, która do marki pasuje.

Prosty przykład. W zeszłym roku w Polsce kolekcję Alexandra Wanga dla H&M reklamowały Julia Kuczyńska (Maffashion) i Katarzyna Pytel (Pani Ekscelencja) – były zdjęcia, spot, a nawet gra komputerowa. Obie lubią rzeczy sportowe, chętnie noszą ubrania w „wangowej” kolorystyce. Do fanów projektanta oraz wielbicieli szwedzkiej sieciówki trzeba dodać więc followersów obu blogerek. Jak nam się to sumuje? Tak, że ubrania nie tylko jak zawsze schodziły jak świeże bułeczki, lecz też mówili o nich i chcieli mieć je wszyscy – nawet ludzie, którzy pierwszy raz w życiu słyszeli o projektancie czy rzadko odwiedzali H&M. Wcześniej Maffashion pojawiła się wraz z Jessicą Mercedes (Jemerced) i Alicją Zielasko (AlicePoint) u duetu Hector&Karger, gdzie same się wystylizowały do ich kampanii reklamowej, a w 2013 wystąpiła u Bershki. Hiszpańska sieciówka stworzyła kampanię, w której nakręcono cztery filmiki, gdzie Kuczyńska i trójka zagranicznych blogerów opowiadali o swoich początkach, stylu i życiu codziennym. Powstała też sesja zdjęciowa. Galeria ze zdjęciami z samą Maffashion ma obecnie prawie 6 tysięcy polubień. Dla porównania – inne albumy z kolekcjami na Facebooku marki mają zaledwie po kilkaset lajków.

Gary Pepper jako tajna agentka Louis Vuitton. Paryż jest już bezpieczny.

Przykłady się mnożą. Spory sukces odniosła kampania Mango z Chiarą Ferragni, w której blogerka zachęcała fanki do własnych modowych kombinacji. Z kolei Adidas Originals do kolekcji streetowej w 2011 roku zaprosił blogerów z 9 miast świata, a ci musieli stworzyć z konkretnie tych ubrań uliczne stylizacje i sfotografować je dla marki.

Ale po internetowe sławy sięgają też największe domy mody. W 2013 roku z blogerką Gary Pepper współpracował Louis Vuitton. Powstała sesja, w której Pepper wcieliła się w rolę sekretnej agentki, podróżującej po Paryżu. Albo można też inaczej – na przykład Garance Dore została zaproszona do kampanii Moschino w roli fotografki.

Sesja, którą wykonała dla Moschino Garance Dore przypomina zdjęcia umieszczane na jej blogu

Świat mody coraz bardziej dostrzega moc influencerów. Dlatego właśnie hiszpański „Vogue” umieścił Chiarę Ferragni na swojej kwietniowej okładce. Liczby są ważne, o czym przypominał Olivier Rousteing w jednym z wywiadów: „Spójrz na marki modowe - ilu one mają followersów? Balmain ma 1,1 miliona. Czyli dziesięć procent tego, ile mają te dziewczyny (Rihanna i Kim Kardashian – przyp. red.). To pokazuje, że moc osobowości jest większa, niż moc całej marki". Swoją kolekcję dla H&M zapowiedział z ubraną w jego projekty Kendall Jenner. A ta na samym Instagramie ma ponad 33 miliony followersów.