Strona główna Pielęgnacja

Tutaj jesteś

Włosy średnioporowate – jakie to?

Włosy średnioporowate – jakie to?

Pielęgnacja

Patrzysz w lustro i wciąż nie wiesz, czy Twoje pasma są nisko, średnio czy wysokoporowate? W tym tekście skupimy się na włosach średnioporowatych i pomożemy Ci je rozpoznać. Dowiesz się też, jak dobrać pielęgnację, by takie włosy wyglądały zdrowo, gładko i lśniąco.

Włosy średnioporowate – jakie to włosy?

Porowatość to nic innego jak stopień rozchylenia łusek na powierzchni włosa. Włosy średnioporowate mają łuski odchylone w umiarkowanym stopniu, więc znajdują się dokładnie „pomiędzy” włosami niskoporowatymi a wysokoporowatymi. Nie są ani bardzo śliskie i gładkie, ani mocno szorstkie.

Taki typ włosa spotyka się bardzo często. W dobrze dobranej rutynie pielęgnacyjnej może przypominać włosy niskoporowate pod względem miękkości i blasku, ale zwykle zachowuje przy tym całkiem dobrą objętość. W gorszej formie włosy średnioporowate potrafią jednak zmatowieć, przesuszyć się i zacząć przypominać włosy wysokoporowate – szczególnie na końcach.

Najważniejsze cechy włosów średnioporowatych

Jak rozpoznać, że to właśnie Twój typ? Włosy średnioporowate zwykle wyglądają „normalnie” – nie są ani ekstremalnie gładkie, ani bardzo zniszczone. Często falują lub lekko się kręcą, szczególnie przy wilgotnym powietrzu. Łatwo poddają się stylizacji, ale też dość szybko reagują na błędy pielęgnacyjne.

Charakterystyczne objawy, które często pojawiają się przy tym typie pasm, to umiarkowana podatność na puszenie, całkiem dobra objętość, ale też skłonność do plątania i lekkiej szorstkości przy nieodpowiednim doborze kosmetyków. Włosy mogą wyglądać dobrze po myciu, ale po kilku dniach tracić blask i elastyczność.

Średnioporowate czy wysokoporowate?

Wiele osób myli włosy średnioporowate z wysokoporowatymi. Nic dziwnego – gdy są przesuszone, łatwo się puszą, szybko schną i sprawiają wrażenie zniszczonych. Zdarza się też, że u nasady mają porowatość średnią lub nawet niską, a dopiero na końcach – wysoką, np. po wieloletnim rozjaśnianiu.

Włosy typowo wysokoporowate zazwyczaj są bardzo suche, matowe, mocno łamliwe i naprawdę trudno je wygładzić. Średnioporowate z kolei dają się „ratować” stosunkowo szybko – już po kilku tygodniach przemyślanej pielęgnacji odzyskują miękkość, lepiej się układają i mniej się plączą. Warto to wykorzystać, zanim ich porowatość jeszcze bardziej wzrośnie.

Jak sprawdzić, czy masz włosy średnioporowate?

Nie istnieje jeden domowy test, który da stuprocentowo pewny wynik. Możesz jednak połączyć kilka metod. Najprostsza to uważna obserwacja włosów na co dzień – ich wyglądu, reakcji na wilgoć, farbowanie, stylizację i kosmetyki.

Drugim sposobem jest skorzystanie z internetowych testów na porowatość, które zawierają serię pytań o zachowanie włosów. Dają one dość dobre przybliżenie, choć nie są nieomylne. Wynik warto traktować jako punkt wyjścia do dalszej obserwacji, a nie ostateczną diagnozę.

Test w szklance wody

Znany, choć nie w pełni miarodajny, jest test na porowatość włosów z użyciem wody. Polega na umieszczeniu pojedynczego włosa w szklance i obserwacji, jak szybko się zanurza. To metoda popularna, ale w praktyce obarczona wieloma błędami.

Jeśli włos opada mniej więcej do połowy szklanki, najczęściej wskazuje to na średnią porowatość. Gdy tonie od razu – może być wysokoporowaty. Jeśli długo unosi się na powierzchni, zwykle jest niskoporowaty. Na wynik wpływa jednak stan włosa, produkty do stylizacji, a nawet twardość wody, dlatego ten test lepiej traktować jako ciekawostkę niż wiążącą ocenę.

Kiedy iść do trychologa?

Najdokładniejszym sposobem sprawdzenia porowatości jest badanie włosa w gabinecie trychologicznym. Trycholog używa specjalnych kamer lub mikroskopu, aby ocenić stopień rozchylenia łusek, ich uszkodzenia i ogólną kondycję włosa na różnych odcinkach długości.

Taka konsultacja przydaje się zwłaszcza wtedy, gdy włosy są mocno zniszczone, wypadają lub skóra głowy sprawia problemy. Specjalista może nie tylko określić, czy masz włosy średnioporowate, ale też podpowiedzieć konkretne składniki i schemat pielęgnacji dopasowany do Twojej skóry i stylu życia.

Włosy na jednej głowie mogą mieć różną porowatość – przy nasadzie niższą, a na końcach znacznie wyższą, szczególnie po intensywnym rozjaśnianiu lub stylizacji na gorąco.

Jak dbać o włosy średnioporowate na co dzień?

Włosy średnioporowate bywają nazywane „normalnymi”, ale wcale nie są najmniej wymagające. Ich kondycja bardzo szybko reaguje na nadmiar lub brak konkretnych składników. Dobrze dobrana pielęgnacja daje efekt miękkości i połysku, a przesada z kosmetykami często kończy się przyklapnięciem lub sianowatym wyglądem.

Podstawą rutyny powinno być łagodne, ale skuteczne oczyszczanie skóry głowy, nawilżanie długości włosów oraz regularne domykanie łusek składnikami ochronnymi. Przy włosach średnioporowatych nie trzeba wymyślnych zabiegów, ale za to istotna jest regularność i umiar – zwłaszcza w używaniu masek, olejów i produktów bez spłukiwania.

Mycie i oczyszczanie

Pielęgnacja zaczyna się od szamponu. Przy włosach średnioporowatych najlepiej sprawdzają się delikatne formuły do częstego stosowania, uzupełniane co około tydzień mocniejszym szamponem. Dzięki temu usuwasz resztki stylizacji i nadbudowę kosmetyków, ale nie przesuszasz pasm codziennie.

Szampon nakładaj głównie na skalp. Same włosy wystarczy oczyścić pianą spływającą po długości. Dobrym trikiem jest rozcieńczanie szamponu wodą w dłoniach lub w małym pojemniczku – taka piana łatwiej rozprowadza się po skórze głowy i jest delikatniejsza dla włókna włosa.

Przy tendencji do przetłuszczania się możesz wprowadzić:

  • dwukrotne mycie skóry głowy przy jednym myciu,
  • regularny peeling enzymatyczny skalpu,
  • masaż opuszkami palców podczas mycia,
  • dokładne spłukiwanie letnią wodą, bez skrajnie gorących strumieni.

Peeling co 1–2 tygodnie usuwa martwy naskórek i pomaga odblokować gruczoły łojowe. Zbyt rzadkie złuszczanie może nasilać przetłuszczanie i swędzenie, a także osłabiać cebulki włosów.

Odżywki, maski i produkty bez spłukiwania

Po każdym myciu sięgaj po odżywkę, a co kilka dni po maskę o bogatszym składzie. Na lekko odciśnięte z wody włosy nałóż produkt od wysokości ucha w dół – dzięki temu unikniesz obciążenia u nasady. W przypadku masek korzystne bywa założenie czepka lub ręcznika, aby wytworzyć delikatne ciepło i poprawić wnikanie składników.

Dodatkowym etapem może być lekka odżywka bez spłukiwania. Włosy średnioporowate zwykle lubią takie wsparcie, ale w niewielkiej ilości. Zbyt dużo produktu tego typu łatwo daje efekt nieświeżych, ciężkich pasm nawet bezpośrednio po myciu.

Przy suszeniu i stylizacji warto pamiętać o kilku zasadach:

  • nie pocieraj włosów ręcznikiem, tylko delikatnie je odciskaj,
  • sięgaj po suszarkę z chłodnym lub letnim nawiewem,
  • przy gorącym powietrzu zawsze używaj produktu termoochronnego,
  • ogranicz częste prostowanie i kręcenie wysoką temperaturą.

Rozczesuj włosy przed myciem, a potem dopiero po ich wysuszeniu. Na noc związuj je w luźny warkocz lub niski kucyk, by ograniczyć tarcie o poduszkę i mechaniczne uszkodzenia.

Równowaga PEH – jak ją utrzymać przy włosach średnioporowatych?

Równowaga PEH to połączenie trzech grup składników: protein, emolientów i humektantów. Przy włosach średnioporowatych proporcje między nimi mają ogromne znaczenie – za dużo jednego z nich od razu odbija się na wyglądzie fryzury.

Proteiny (np. keratyna, proteiny pszenicy, jedwab, kolagen) wypełniają ubytki w strukturze włosa i wzmacniają go. Emolienty (oleje, masło shea, masło kakaowe, olej jojoba) wygładzają powierzchnię, nadają połysk i tworzą warstwę ochronną. Humektanty (aloes, kwas hialuronowy, miód, gliceryna) nawilżają, wiążąc wodę wewnątrz włosa.

Jak rozpoznać zaburzoną równowagę PEH?

Za dużo protein sprawia, że włosy stają się sztywne, tępe, „przeproteinowane”. Nadmiar emolientów daje efekt ciężkich, oklapniętych pasm, które szybko wyglądają na tłuste. Z kolei zbyt dużo humektantów, zwłaszcza gliceryny przy wysokiej wilgotności powietrza, powoduje silne puszenie, elektryzowanie i brak gładkości.

Przy włosach średnioporowatych najczęściej sprawdza się regularne, ale niezbyt częste stosowanie protein, częste używanie kosmetyków emolientowych i ostrożne podchodzenie do humektantów. Dobrą strategią bywa metoda prób i błędów – obserwujesz, jak włosy wyglądają po danym produkcie, i stopniowo dopasowujesz proporcje.

Wiele włosów średnioporowatych najlepiej reaguje na schemat: lekkie nawilżenie, dawka protein co kilka myć i domknięcie całości emolientami, które wygładzają łuski.

Jakie oleje lubią włosy średnioporowate?

Olejowanie to ważny element rutyny, ale źle dobrany olej może szybko pogorszyć ich wygląd. Włosy średnioporowate zwykle dobrze reagują na oleje o średniej wielkości cząsteczkach. Tego typu oleje łatwiej „dogadują się” z umiarkowanie rozchylonymi łuskami, bo nie są ani zbyt lekkie, ani przesadnie ciężkie.

Do tej grupy zaliczają się m.in. olej makadamia, olej z pestek moreli, olej arachidowy, a także olej ze słodkich migdałów czy olej słonecznikowy. Nakładaj je raz na tydzień lub dwa na długość włosów (na sucho lub na podkład nawilżający), a następnie zmyj delikatnym szamponem i odżywką emolientową.

Typ włosów Przykładowe oleje Efekt przy dobrej pielęgnacji
Niskoporowate olej kokosowy, arganowy gładkość, mocny połysk, efekt „tafli”
Średnioporowate olej makadamia, z pestek moreli, arachidowy miękkość, elastyczność, dobra objętość
Wysokoporowate olej kameliowy, z krokosza barwierskiego, z nasion bawełny mniejsze puszenie, lepsze dociążenie i ochrona

Najczęstsze problemy włosów średnioporowatych – jak sobie z nimi radzić?

Włosy średnioporowate mogą prezentować się zjawiskowo, ale gdy coś w pielęgnacji idzie nie tak, dość szybko pojawiają się kłopoty. Matowość, trudności z rozczesywaniem czy brak objętości to jedne z najczęstszych skarg osób z tym typem pasm.

Co ciekawe, przyczyną problemów rzadko jest jeden kosmetyk. Zwykle chodzi o sumę błędów: zbyt mocne szampony przy każdym myciu, brak regularnej odżywki, przesada z humektantami, stylizacja bez ochrony termicznej albo nieprawidłowe akcesoria do czesania.

Matowe, szorstkie włosy

Jeśli włosy stały się szorstkie, matowe i „nie do ogarnięcia”, dobrze sprawdza się regularne olejowanie. Raz na tydzień lub co dwa tygodnie nałóż olej makadamia, oliwę z oliwek, olej awokado czy olej ze słodkich migdałów. Po 30–40 minutach zmyj go odżywką lub delikatnym szamponem, a następnie zastosuj emolientową maskę.

Przy mocno uszkodzonych średnioporowatych pasmach warto też sięgnąć po produkty oparte na peptydach i aminokwasach, które wspierają odbudowę molekularną włosa. Tego typu formuły działają nie tylko na powierzchnię, ale też wnikają głębiej, przywracając sprężystość i elastyczność.

Rozdwajające się końcówki i trudne rozczesywanie

Rozdwojone końcówki to problem szczególnie widoczny przy porowatości średniej i wysokiej. W tym przypadku nie ma innej drogi niż regularne podcinanie. Dodatkowo warto zabezpieczać końce lekkim serum olejowym po każdym myciu – cienka warstwa produktu tworzy barierę ochronną przed tarciem i wysuszeniem.

Przy problemach z rozczesywaniem wybierz grzebień z szeroko rozstawionymi ząbkami lub szczotkę z naturalnego włosia. Pomocne mogą być też spraye ułatwiające rozczesywanie, które zmniejszają tarcie i ryzyko łamania włosów podczas czesania.

Puszenie i brak objętości

Gdy włosy średnioporowate silnie reagują na wilgoć, puszą się i „żyją własnym życiem”, przydatne są silikony w odżywkach lub serum zabezpieczających. Tworzą one cieniutką powłokę, która wygładza łuski i ogranicza wnikanie nadmiaru wody do środka włosa. Jednocześnie warto ograniczyć stylizację na gorąco, bo wysoka temperatura dodatkowo rozchyla łuski.

Jeśli problemem jest z kolei brak objętości, przeanalizuj sposób nakładania kosmetyków. Odżywki i maski stosuj od połowy długości w dół. Nawet lekki produkt nałożony blisko skóry głowy może powodować efekt przyklapniętej fryzury. Przy suszeniu unoszenie pasm u nasady i suszenie ich „pod włos” często daje lepszy efekt niż kolejne kosmetyki zwiększające objętość.

  • nakładaj cięższe produkty z dala od skóry głowy,
  • wybieraj lżejsze formuły na co dzień, cięższe zostaw na „domowe SPA”,
  • susząc, kieruj strumień powietrza od nasady do końcówek,
  • unikaj ciasnych gumek z metalowymi elementami, które łamią włosy.

Metoda OMO i zaawansowana regeneracja – czy warto przy włosach średnioporowatych?

Metoda OMO (odżywka–mycie–odżywka) zyskała ogromną popularność wśród osób ze zniszczonymi lub suchymi włosami. U posiadaczy włosów średnioporowatych sprawdza się szczególnie wtedy, gdy pasma są osłabione po zabiegach fryzjerskich, farbowaniu czy częstym używaniu prostownicy.

OMO polega na tym, że najpierw na mokre włosy nakładasz lekką odżywkę (pierwsze „O”), potem myjesz skórę głowy szamponem („M”), a na koniec znów stosujesz odżywkę lub maskę o mocniejszym działaniu (drugie „O”). Pierwsza odżywka delikatnie oczyszcza długość i chroni ją przed przesuszeniem, druga – wzmacnia i wygładza.

Przy włosach średnioporowatych metoda OMO przydaje się zwłaszcza wtedy, gdy:

  • włosy są przesuszone na końcach,
  • często je stylizujesz na gorąco,
  • po olejowaniu trudno zmyć olej samym szamponem,
  • po klasycznym myciu włosy są szorstkie i tępe.

Przy mocno osłabionych średnioporowatych pasmach dobrym wyborem będą też produkty oparte na połączeniu peptydów i aminokwasów, jak np. profesjonalne linie typu Absolut Repair Molecular od L’Oréal Professionnel Paris. Ich zadaniem jest wspieranie struktury molekularnej włosa – w praktyce oznacza to większą sprężystość, siłę i odporność na kolejne uszkodzenia.

Szampon, serum, maska czy krem z tej gamy łączą funkcję oczyszczającą z pielęgnacją nastawioną na odbudowę wiązań wewnątrz włosa. Przy regularnym stosowaniu włosy stają się bardziej odporne na łamanie, zyskują wyraźną miękkość i połysk, a rozczesywanie przestaje być codzienną walką z kołtunami.

Redakcja fashionprtalks.pl

Uwielbiamy świat mody, urody i zdrowego stylu życia! Z pasją dzielimy się naszą wiedzą, inspirując do świadomych zakupów i kreatywnego DIY. Dbamy o to, by nawet najbardziej złożone tematy były jasne i przystępne dla każdego z naszych czytelników.

Może Cię również zainteresować

Potrzebujesz więcej informacji?