Strona główna Pielęgnacja

Tutaj jesteś

Czy myć włosy przed farbowaniem? Porady i najczęstsze błędy

Pielęgnacja
Czy myć włosy przed farbowaniem? Porady i najczęstsze błędy

Masz w planach zmianę koloru i zastanawiasz się, czy myć włosy przed farbowaniem, czy lepiej tego unikać? To wcale nie jest oczywiste, a błędny wybór potrafi popsuć efekt koloryzacji. Z tego artykułu dowiesz się, kiedy głowę umyć, jak przygotować pasma i czego unikać, by kolor był równy i trwały.

Czy myć włosy przed farbowaniem?

Na pierwsze pytanie większości osób odpowiedź brzmi: nie myć włosów tuż przed farbowaniem. Oznacza to, że w przypadku klasycznych, amoniakalnych farb permanentnych najlepiej farbować włosy, które były myte około 24–48 godzin wcześniej. W tym czasie na skórze głowy zdąży pojawić się cienka warstwa sebum, a pasma nadal pozostają wizualnie świeże.

Sebum działa jak naturalna tarcza. Chroni skórę przed działaniem amoniaku i utleniaczy, które otwierają łuski włosa. Gdy włosy są świeżo umyte mocnym szamponem, bariera lipidowa jest zmyta, mikrobiom skóry głowy naruszony, a sama skóra może być lekko podrażniona. Wtedy po nałożeniu farby pojawia się pieczenie, świąd, a przy wrażliwej skórze nawet silna reakcja.

Drugi biegun to włosy skrajnie tłuste lub oblepione lakierem, pianką, serum silikonowym czy ciężkimi olejkami. Gruba warstwa kosmetyków utrudnia kontakt farby z włóknem włosa. Pigment nie wnika równomiernie, kolor może wyjść plamisty lub zbyt jasny, a trwałość koloru znacząco spada.

Najczęściej najlepszym kompromisem są włosy „dzień po myciu” – z cienką warstwą sebum, ale bez wyraźnego przetłuszczenia i z nadbudową stylizatorów zminimalizowaną do minimum.

Kiedy mycie tuż przed farbowaniem ma sens?

Są sytuacje, w których umycie włosów bardzo blisko terminu koloryzacji jest wręcz wskazane. Dotyczy to zwłaszcza osób, które na co dzień stosują dużą ilość lakierów, pianek, sprayów termoochronnych, ciężkich olejków czy kosmetyków z dużą ilością silikonów. Taka nadbudowa tworzy na włosach warstwę „pancerza”, przez który delikatniejsze farby półtrwałe w ogóle nie mają szans przebić się do struktury włosa.

W przypadku koloryzacji ton w ton, kwasowej, semi- lub demi-permanentnej oraz tonerów barwnik działa głównie na powierzchni włosa. Im czystsze pasma, tym równiej pigment „przylega” i daje jednolity odcień. Wtedy fryzjer często sam dokładnie myje głowę tuż przed zabiegiem – ale używa łagodnego szamponu, bez agresywnych detergentów, które mocno odtłuszczają skórę głowy.

Dlaczego świeżo umyte włosy bywają problemem?

Gdy mycie włosów odbywa się bezpośrednio przed farbowaniem, zwłaszcza szamponem z SLS lub SLES, skóra zostaje oczyszczona niemal „do zera”. Warstwa ochronna znika, a naskórek robi się bardziej wrażliwy. Jeśli dodatkowo kilka godzin przed wizytą wykonasz peeling skóry głowy, ryzyko mocnych podrażnień rośnie wielokrotnie.

W takiej sytuacji reakcje podczas nakładania farby mogą być bardzo nieprzyjemne. Pojawia się silne pieczenie, zaczerwienienie, a po zmyciu farby skóra może długo dochodzić do siebie. W skrajnych przypadkach dochodzi do trwałego przesuszenia skóry, świądu oraz łuszczenia. Z punktu widzenia kondycji włosów i komfortu to kompletnie się nie opłaca.

Jak przygotować włosy do koloryzacji?

Przygotowanie włosów do zabiegu często decyduje o tym, czy kolor będzie głęboki i równy, czy szybko się wypłucze i odsłoni zniszczenia. Warto podejść do tego jak do małego planu pielęgnacyjnego. Im lepsza kondycja włosów, tym łatwiej przyjmują pigment i dłużej go utrzymują.

Na kilka tygodni przed planowaną koloryzacją dobrze jest ograniczyć prostownicę, lokówkę i intensywne suszenie bardzo gorącym nawiewem. Włosy, które już są przesuszone i łamliwe, gorzej reagują na kontakt z utleniaczem, a ich powierzchnia staje się chropowata. Kolor w takiej sytuacji potrafi „łapać” nierówno.

Jaki stan włosów jest najlepszą bazą?

Najlepiej farbować włosy, które są umyte dzień wcześniej, bez zastosowania ciężkich masek i produktów oblepiających. Delikatne sebum, które zdąży się w tym czasie wydzielić, działa jak naturalny amortyzator. Nie przeszkadza w przenikaniu pigmentu, ale zmniejsza ryzyko szczypania skóry i przesuszenia końcówek.

Jeśli włosy bardzo szybko się przetłuszczają, rano w dniu koloryzacji można je umyć łagodnym szamponem, który nie odtłuszcza do zera. Trzeba natomiast unikać odżywek opartej na ciężkich silikonach czy dużej ilości olejów. Tworzą one warstwę, która utrudnia farbie równomierny kontakt z włóknem włosa.

Jak wzmocnić włosy przed farbowaniem?

Warto wprowadzić minimum raz w tygodniu maskę regenerującą bogatą w keratynę, pantenol i składniki nawilżające, takie jak gliceryna. Takie produkty odbudowują włosy od środka i domykają ich łuski. Dobrze nawilżone pasma są elastyczne, mniej się kruszą i znoszą kontakt z chemią znacznie lepiej niż suche i sztywne.

Dobrym rozwiązaniem są krótkie kuracje typu pre-color treatment lub saszetki regenerujące, które stosuje się kilka dni przed zabiegiem. Ich zadaniem jest przygotowanie mostków dwusiarczkowych w strukturze włosa na kontakt z rozjaśniaczem lub farbą. Zwiększa to szansę na równy kolor bez dramatycznego pogorszenia jakości włosów.

Czy olejowanie włosów przed farbowaniem ma sens?

Olejowanie przed koloryzacją bywa użyteczne, pod warunkiem że wykonasz je z wyprzedzeniem. Zabieg najlepiej zrobić 1–2 dni przed farbowaniem i bardzo dokładnie zmyć olej łagodnym szamponem. Dzięki temu włosy zyskują porcję odżywienia, ale na ich powierzchni nie zostaje gruba tłusta warstwa blokująca pigment.

Gdy olej pozostaje na włosach w dniu farbowania, szczególnie przy rozjaśnianiu, może dojść do nierównego rozkładu produktu. W niektórych miejscach farba będzie „ześlizgiwać się” z włosa, a odcień wyjdzie pstrokaty. Lepiej więc traktować olejowanie jako element pielęgnacji przed zabiegiem, a nie coś, co robisz bezpośrednio przed wizytą.

Jak mycie wpływa na różne rodzaje koloryzacji?

Nie każda farba działa tak samo. Inaczej zachowuje się farba permanentna z amoniakiem, inaczej toner czy koloryzacja ton w ton. To, kiedy umyjesz włosy, powinno być dopasowane do rodzaju produktu i techniki, którą wybierze fryzjer.

Najbezpieczniej jest ustalić to przed wizytą, najlepiej podczas konsultacji w salonie. Fryzjer wie, jakiego utleniacza i farby będzie używać. Dzięki temu może jasno powiedzieć, czy przyjść z włosami „dzień po myciu”, czy raczej ze świeżo oczyszczoną głową.

Farbowanie permanentne

Klasyczna farba permanentna z amoniakiem (lub zastępczymi utleniaczami) wymaga otwarcia łusek włosa. W tej metodzie pigment przenika głęboko do wnętrza włosa, dlatego cienka warstwa sebum na skórze głowy jest mile widziana. Chroni ona naskórek przed nadmiernym podrażnieniem, a na efektywność koloryzacji nie wpływa negatywnie.

W tym przypadku najlepszy moment na zabieg to włosy, które nie były myte 1–2 dni. Nie mogą być przy tym skrajnie tłuste czy obciążone dużą ilością lakieru, bo wówczas trudniej będzie równomiernie nałożyć produkt na całej długości.

Koloryzacja ton w ton i farby półtrwałe

Przy koloryzacji ton w ton, kwasowej, semi- i demi-permanentnej pigment działa bardziej powierzchniowo. Odcień nie wnika tak głęboko, jak przy klasycznej farbie, tylko osiada na warstwie zewnętrznej. Tutaj czyste włosy są ważne, ponieważ barwnik musi mieć dobry kontakt z łuską włosa.

Przed takimi zabiegami bardzo często myje się włosy tuż przed nałożeniem produktu. Grunt, by użyć delikatnego szamponu, który nie narusza drastycznie bariery ochronnej skóry. Równe oczyszczenie włosów daje równe przyjęcie pigmentu, co jest szczególnie istotne przy chłodnych blondach i beżach, które łatwo „łapią” plamy.

Rozjaśnianie i balejaż

Przy rozjaśnianiu i balejażu potrzebny jest kompromis. Włosy nie powinny być świeżo umyte, bo sebum jest wtedy potrzebne jako warstwa ochronna przed agresywniejszym działaniem rozjaśniacza. Jednocześnie zbyt tłuste pasma utrudniają równomierne rozłożenie mieszanki, zwłaszcza przy skomplikowanych technikach typu airtouch czy klasyczne pasemka.

Najczęściej za optymalny uznaje się odstęp 24–48 godzin od mycia. W tym czasie należy zrezygnować z ciężkiej stylizacji i kosmetyków tworzących wyczuwalną warstwę na włosach. Dla fryzjera oznacza to czystą, ale niepodrażnioną skórę i pasma, na których można precyzyjnie pracować.

Zabiegi delikatnie koloryzujące

Tonery i inne delikatne zabiegi koloryzujące opierają swoje działanie na powierzchni włosa. Wiele profesjonalnych marek wymaga, by były aplikowane na świeżo umyte, ręcznikiem odsączone włosy. Pewnym standardem jest wówczas mycie w salonie bezpośrednio przez aplikacją, tak by fryzjer miał pełną kontrolę nad stopniem oczyszczenia pasm.

W takim scenariuszu najlepiej nie myć włosów na własną rękę tuż przed wizytą. Lepiej pozostawić ten etap fryzjerowi, który dobierze rodzaj szamponu i sposób oczyszczania do konkretnego produktu koloryzującego.

Jak farbować siwe i bardzo przetłuszczające się włosy?

Siwe włosy i włosy przetłuszczające się mają swoje specyficzne potrzeby. Siwizna jest często grubsza, sztywniejsza i pozbawiona melaniny, przez co pigment ma trudniejsze zadanie. Z kolei bardzo tłuste włosy szybko tracą świeżość, a sebum w nadmiarze utrudnia równomierny kolor.

Dlatego przy tych dwóch typach włosów zasady mycia przed farbowaniem wymagają drobnej korekty. Jedna ogólna reguła przestaje wystarczać i trzeba podejść do tematu indywidualnie.

Jak podejść do siwych włosów?

Siwe włosy mają ciaśniej przylegające łuski oraz inną strukturę w porównaniu do włosów z pigmentem. Aby farba mogła skutecznie pokryć siwiznę, łuski muszą się odrobinę otworzyć. Z tego powodu część fryzjerów zaleca, by przy koloryzacji mocno siwych włosów umyć głowę w dniu zabiegu, używając bardzo delikatnego szamponu.

Najważniejsze, by po takim myciu nie nakładać ciężkich masek ani odżywek bez spłukiwania, które tworzą barierę. Cienka, ledwo wyczuwalna warstwa sebum może się jeszcze w ciągu kilku godzin pojawić, ale nie będzie już blokować dostępu pigmentu. Farba ma wtedy lepszą przyczepność, a efekt pokrycia siwych włosów jest wyraźnie lepszy.

Co z włosami bardzo tłustymi?

Przy skłonności do szybkiego przetłuszczania łatwo o sytuację, w której włosy po jednym dniu wyglądają na ciężkie i nieświeże. Wtedy farbowanie „wczoraj umytych” włosów wcale nie jest wygodne. Gruba warstwa sebum może zaburzyć równomierne nałożenie farby, zwłaszcza przy koloryzacji od nasady po końce.

W takich przypadkach dobrym kompromisem jest mycie rano w dniu zabiegu delikatnym szamponem, bez mocnych detergentów. Pozwala to z jednej strony pozbyć się nadmiaru tłuszczu, a z drugiej nie pozostawia skóry zupełnie „gołej” i podrażnionej. Dalsze kroki najlepiej omówić z fryzjerem, który zna Twoje włosy i może dopasować technikę do ich zachowania.

Jak dbać o włosy po farbowaniu?

Sam zabieg koloryzacji to dopiero połowa drogi do ładnego odcienia. Druga połowa to pielęgnacja po farbowaniu, która w dużej mierze decyduje o tym, jak długo kolor włosów pozostanie intensywny. Już pierwsze mycie po zabiegu może albo pomóc domknąć łuski włosa, albo jeszcze bardziej je rozchylić i przyspieszyć wypłukiwanie pigmentu.

Włosy po farbowaniu są bardziej wrażliwe na wysoką temperaturę, twardą wodę i zbyt agresywne szampony. Dobrze jest więc od razu zmienić kilka nawyków: skrócić czas gorącego suszenia, zmniejszyć temperaturę wody oraz postawić na delikatniejsze środki myjące dedykowane włosom farbowanym.

Jaką temperaturę wody wybrać?

Wysoka temperatura wody rozszerza łuski włosów, przez co pigment szybciej ucieka ze środka. Z kolei chłodny strumień pod koniec mycia pomaga domknąć łuski i wygładzić powierzchnię pasm. To przekłada się na lepszy połysk, bo gładkie włosy odbijają więcej światła.

Dobrym nawykiem jest zawsze końcowe spłukiwanie włosów chłodną wodą – zarówno po zmyciu farby w salonie, jak i przy każdym kolejnym myciu w domu. Taki prosty krok realnie wpływa na trwałość odcienia i zapobiega matowieniu, szczególnie w przypadku blondów i rudości.

Jak dobrać kosmetyki po koloryzacji?

Po farbowaniu najlepiej sięgnąć po szampony i odżywki do włosów farbowanych. Mają one łagodniejsze detergenty oraz składniki, które pomagają utrzymać pigment wewnątrz włosa. Często zawierają filtry chroniące przed promieniowaniem UV, które również przyspiesza blaknięcie koloru.

Dobrym rozwiązaniem są także maski regenerujące i lekkie odżywki bez spłukiwania. Nakładane w małej ilości tworzą cienką warstwę ochronną na powierzchni włosa, ograniczając utratę wilgoci. Warto unikać codziennego mycia agresywnymi szamponami „do głębokiego oczyszczania”, bo bardzo szybko wypłukują one pigment i wysuszają włosy farbowane od środka.

W praktyce najbezpieczniej jest przyjąć prostą zasadę: włosy do farbowania powinny być ani całkiem świeżo umyte, ani skrajnie tłuste, a sposób mycia zawsze warto dopasować do rodzaju farby, kondycji skóry głowy i tego, jak Twoje pasma reagują na koloryzację w dłuższej perspektywie.

Redakcja fashionprtalks.pl

Uwielbiamy świat mody, urody i zdrowego stylu życia! Z pasją dzielimy się naszą wiedzą, inspirując do świadomych zakupów i kreatywnego DIY. Dbamy o to, by nawet najbardziej złożone tematy były jasne i przystępne dla każdego z naszych czytelników.

Może Cię również zainteresować

Potrzebujesz więcej informacji?