Strona główna Pielęgnacja

Tutaj jesteś

Co ile można farbować włosy, żeby ich nie zniszczyć?

Co ile można farbować włosy, żeby ich nie zniszczyć?

Pielęgnacja

Masz wrażenie, że odrost pojawia się szybciej, niż zdążysz nacieszyć się nowym kolorem? Zastanawiasz się, co ile można farbować włosy, żeby ich po prostu nie zniszczyć i nie skończyć z matową szczotką zamiast fryzury? Z tego artykułu dowiesz się, jak dobrać częstotliwość koloryzacji do rodzaju włosów, farby i efektu, który chcesz osiągnąć.

Dlaczego pytanie „co ile można farbować włosy?” jest tak ważne?

Farbowanie nie jest zwykłym „pomalowaniem” włosów, tylko procesem chemicznym, który zmienia ich strukturę. Podczas koloryzacji otwierają się łuski włosa, rozjaśnia się naturalny pigment i w jego miejsce wnikają nowe barwniki. W mieszankach do trwałej koloryzacji działa silny utleniacz, który rozrywa mostki siarczkowe odpowiedzialne za sprężystość i odporność włosów.

Kiedy farbujesz włosy zbyt często, łuski nie zdążą się domknąć, warstwa lipidowa się przerzedza, a włosy tracą nawilżenie. Stają się suche, łamliwe, zaczynają się kruszyć, a końcówki szybciej się rozdwajają. Jeśli do tego dochodzi częste rozjaśnianie, ryzyko tzw. „spalonych włosów” i wypadania znacząco rośnie.

Farbowanie co kilka dni albo w odstępach 1–2 tygodni przy użyciu mocnych utleniaczy to najprostsza droga do trwałego zniszczenia włosów.

Nie bez znaczenia pozostaje też skóra głowy. Podrażnienia, pieczenie czy swędzenie po koloryzacji zwykle sygnalizują, że przerwy są za krótkie albo skład farby jest zbyt agresywny. Dlatego częstotliwość farbowania zawsze warto łączyć z oceną stanu włosów i skóry głowy, a nie tylko z widocznością odrostu.

Co wpływa na częstotliwość farbowania włosów?

Nie ma jednej daty w kalendarzu, którą można wpisać jako „dzień farbowania” dla wszystkich. To, co u jednej osoby sprawdzi się co 4 tygodnie, u innej będzie już zdecydowanie za często. Decyzję najlepiej oprzeć na kilku konkretnych parametrach.

Rodzaj koloryzacji

Im bardziej trwała i agresywna technika, tym dłuższych przerw potrzebują włosy. Farby trwałe z utleniaczem mocno ingerują w pigment, a więc także w strukturę łodygi. Z kolei tonery, farby półtrwałe czy maski koloryzujące działają głównie na powierzchni i wypłukują się stopniowo podczas mycia.

Przybliżone przedziały, które często podają styliści:

Rodzaj koloryzacji

Średnia trwałość efektu

Bezpieczny odstęp między zabiegami

Farba trwała z utleniaczem

4–8 tygodni

co 5–8 tygodni (odrost częściej niż długość)

Farba półtrwała / demi

do 12 myć

co 3–6 tygodni

Toner, maska, szampon koloryzujący

2–8 myć

nawet co 2–3 tygodnie

Kondycja i typ włosów

Grube, niskoporowate włosy z natury lepiej znoszą farbowanie. Są bardziej elastyczne, mają szczelną łuskę i wolniej tracą pigment. Cienkie, wysokoporowate i już zniszczone pasma zdecydowanie szybciej wysychają po koloryzacji i potrzebują dłuższej regeneracji.

Dlatego przy planowaniu kolejnego farbowania weź pod uwagę:

  • czy włosy są suche na długości,

  • czy końcówki łatwo się kruszą i rozdwajają,

  • czy pasma plączą się i są szorstkie w dotyku,

  • czy po poprzedniej koloryzacji pojawiło się wypadanie.

Różnica między kolorem naturalnym a farbowanym

Im większy kontrast, tym szybciej odrost rzuca się w oczy. Jeśli naturalnie masz ciemny brąz, a na głowie bardzo jasny blond, odrost pojawia się praktycznie po 2–3 tygodniach. W delikatnych zmianach (np. lekkie przyciemnienie o 1–2 tony) granica między farbą a naturalnym kolorem jest znacznie mniej widoczna.

Z tego powodu przy dużych rozjaśnieniach lub bardzo ciemnych farbach częściej farbuje się same odrosty, a długość wyłącznie delikatnie tonuje, żeby nie obciążać włosa za każdym razem pełną koloryzacją.

Co ile farbować włosy w praktyce?

Bywa, że pytanie „co ile można farbować włosy, żeby ich nie zniszczyć?” pojawia się dopiero wtedy, gdy kondycja pasm jest już wyraźnie gorsza. Lepiej zaplanować odstępy zawczasu. Styliści zwykle podają dość szeroki zakres 3–8 tygodni, ale warto go doprecyzować.

Farbowanie odrostów a koloryzacja na całej długości

Odrost to świeży, zdrowy włos, który nie był jeszcze poddany zabiegom chemicznym. Długość i końcówki mają za sobą już niejedno farbowanie, stylizację na gorąco i tarcie o ubrania. To oznacza, że można częściej sięgać po farbę na odrost, a znacznie rzadziej na całą długość.

Przykładowe podejście stosowane przez wielu fryzjerów:

  • odrosty – koloryzacja co 4–6 tygodni (przy siwych włosach czasem nawet co 3–4 tygodnie),

  • długość – „przeciągnięcie” mieszanki na ostatnie 5–10 minut farbowania, ale nie przy każdym zabiegu,

  • całkowita koloryzacja na długości – co 3–6 miesięcy, jeśli włosy są w dobrej kondycji.

Grube, zdrowe włosy a włosy cienkie i zniszczone

Dla włosów gęstych i silnych realna jest koloryzacja co 3–4 tygodnie, zwłaszcza gdy chodzi o krycie siwizny lub utrzymanie ciemnego odcienia. Przy włosach osłabionych lepiej wydłużyć przerwę do 7–8 tygodni i skupić się na odżywieniu oraz domykaniu łuski między zabiegami.

Jeśli mimo tego szybko widzisz odrost, dobrym wyjściem są techniki takie jak ombre, balejaż czy pasemka. Przy takim rozłożeniu koloru odrost zlewa się z resztą fryzury i nie wymaga częstego poprawiania.

Jak rozjaśniać włosy, żeby ich nie zniszczyć?

Rozjaśnianie to najbardziej wymagający dla włosa rodzaj koloryzacji. Rozjaśniacz usuwa naturalny pigment w głębokich warstwach, co zawsze wiąże się z większym osłabieniem struktury. Stąd tak wiele historii o spalonych, gumowatych pasmach po jednorazowej „rewolucji” z czerni do platyny.

Radykalne zmiany koloru

Jeśli planujesz przejście z ciemnego brązu na bardzo jasny blond lub odwrotnie, jedna sesja prawie nigdy nie wystarczy. Profesjonalne salony rozkładają taki proces na kilka wizyt co 3–4 tygodnie. Daje to włosom czas na regenerację i uzupełnienie ubytków w strukturze.

Zbyt częste nakładanie rozjaśniacza w odstępach 1–2 tygodni kończy się zwykle tym samym: łodyga słabnie, łuski nie mają szans się domknąć, włosy zaczynają się kruszyć tuż przy skórze. W skrajnych przypadkach rozjaśniacz może doprowadzić do przerwania włosa i jego wypadnięcia.

Stopniowe rozjaśnianie i tonowanie

Bezpieczniejszą drogą jest stopniowe rozjaśnianie – np. o 1–2 tony podczas jednej sesji – a następnie praca tonerami lub farbami demi-permanentnymi, które korygują odcień bez kolejnych dawek silnego utleniacza. Samo tonowanie można wykonywać częściej, nawet co 3–4 tygodnie, bo ma zdecydowanie łagodniejsze działanie.

W praktyce oznacza to, że rozjaśniasz włosy rzadziej, a między sesjami utrzymujesz chłodny lub beżowy odcień za pomocą tonerów, masek i szamponów koloryzujących. Kolor wygląda świeżo, a włosy nie są narażone na stałe powtarzanie najsilniejszego zabiegu.

Jak pielęgnować włosy farbowane między kolejnymi koloryzacjami?

Im lepiej dbasz o włosy farbowane, tym rzadziej czujesz potrzebę „ratowania” ich kolejną warstwą pigmentu. Dobra pielęgnacja nie tylko wydłuża trwałość koloru, ale też realnie naprawia szkody po zabiegu, zamykając łuskę i uzupełniając ubytki.

Szampony i odżywki do włosów farbowanych

Produkty myjące o bardzo silnych właściwościach oczyszczających wypłukują pigment szybciej niż łagodniejsze formuły. Włosy po koloryzacji lubią szampony dedykowane włosom farbowanym, np. linie z dopiskiem „Color”, „Color Protect” czy „Color Resist”. Mają one często ekstrakty owocowe, olejki i składniki wygładzające łuskę.

Do tego dochodzą maski wzmacniające i odżywki zakwaszające, które przywracają prawidłowe pH po farbowaniu. Kwasy pomagają domknąć łuskę, zatrzymują wilgoć i pigment wewnątrz włosa, co przekłada się na bardziej intensywny kolor przez dłuższy czas.

Jak przedłużyć trwałość koloru?

Jeśli chcesz, żeby kolor utrzymywał się dłużej, a odrost nie zmuszał Cię do zbyt częstych zabiegów, warto wprowadzić kilka prostych nawyków pielęgnacyjnych:

  • myj włosy letnią, a nie gorącą wodą,

  • ogranicz prostownicę i lokówkę, a przy stylizacji stosuj preparaty termoochronne,

  • w okresie letnim chroń włosy przed słońcem filtrami UV i nakryciem głowy,

  • unikaj częstego kontaktu z chlorowaną lub słoną wodą,

  • nie myj włosów codziennie, jeśli nie ma takiej potrzeby.

Krótszy kontakt z wysoką temperaturą, mniejsza liczba myć i dobra ochrona przed słońcem sprawiają, że pigment wolniej się wypłukuje, a fryzura dłużej wygląda świeżo.

Delikatne sposoby odświeżania koloru

Zamiast co kilka tygodni decydować się na kolejną pełną koloryzację, możesz między zabiegami sięgać po łagodniejsze produkty. Sprawdzają się tu tonery, farby półtrwałe, a także szampony i maski koloryzujące, które nie wymagają użycia amoniaku ani wysokich stężeń utleniacza.

Takie kosmetyki świetnie sprawdzają się przy odświeżaniu długości i wyrównywaniu odcienia po rozjaśnianiu czy farbowaniu na blond, rudości lub czerwienie. Dzięki nim włosy zyskują połysk, a odcień staje się głębszy bez ryzyka kolejnego osłabienia struktury.

Jak przygotować włosy i skórę głowy do farbowania?

Odpowiednie przygotowanie do koloryzacji ma ogromny wpływ na to, jak włosy zniosą zabieg. Liczy się nie tylko wybór farby i odstęp od poprzedniego farbowania, ale też stan włosów w dniu wizyty.

Czy myć włosy przed farbowaniem?

Wbrew obiegowym opiniom włosy nie muszą być ani bardzo tłuste, ani świeżo umyte. Najczęściej najlepiej sprawdza się mycie 1–2 dni przed koloryzacją, bez ciężkich masek i odżywek, które mogą stworzyć barierę dla pigmentu. Naturalna warstwa sebum delikatnie chroni skórę głowy przed podrażnieniami.

Przy klasycznej koloryzacji z amoniakiem zwykle zaleca się, by nie myć głowy tuż przed farbowaniem. W przypadku delikatniejszych formuł bez amoniaku czy henny fryzjer może poprosić, by włosy były czyste, ale niekoniecznie świeżo umyte w dniu wizyty. Przy bardzo przetłuszczających się włosach czasem stosuje się delikatne oczyszczanie specjalnym preparatem przed nałożeniem mieszanki.

Jak wzmocnić włosy przed kolejną koloryzacją?

Jeśli włosy są już przesuszone, dobrze jest wprowadzić 2–3 mocniejsze kuracje regenerujące, zanim sięgniesz po kolejną farbę. Sprawdzają się tu maski emolientowe, odżywki wygładzające i zabiegi salonowe oparte na proteinach oraz olejach. Przy bardzo zniszczonych pasmach fryzjer może wręcz odłożyć koloryzację i zaproponować serię zabiegów naprawczych.

Dobrze działa też regularne podcinanie końcówek co 6–8 tygodni. Usuwasz wtedy najbardziej zniszczoną część włosa, która i tak nie utrzyma koloru zbyt długo, a cała fryzura wygląda na gęstszą i zdrowszą.

Redakcja fashionprtalks.pl

Uwielbiamy świat mody, urody i zdrowego stylu życia! Z pasją dzielimy się naszą wiedzą, inspirując do świadomych zakupów i kreatywnego DIY. Dbamy o to, by nawet najbardziej złożone tematy były jasne i przystępne dla każdego z naszych czytelników.

Może Cię również zainteresować

Potrzebujesz więcej informacji?